Moja żona gdy odwiedzamy teściów/jej rodzeństwo zachowuje się jak inny człowiek.Dostaje jakiejś głupawki.Wszystko z nimi konsultuje.Zachowuje się jakby byli autorytetem w każdej sprawie o której nawet nie powinna ich informować.Szwagier pracuje w januszeksie na taśmie, a nawet jak auto kupowaliśmy to jego wnioski i opinie były najważniejsze.Generalnie przy nich zachowuje się jak inny człowiek.Czy w psychologii można o takim zachowaniu poczytać jeszcze pod jakimiś innymi pojęciami niż "nieodcięta pępowina"?Oczywiście problemy jej rodziny są zawsze na pierwszym miejscu przed nami i naszym własnym życiem.#zwiazki#logikarozowychpaskow

