Opublikowane

Czy żyjemy gorzej mimo dobrych zarobków?

Macie wrażenie, że mimo waszych całkiem spoko zarobków i życia jako tako na poziomie to żyjecie gorzej niż inni? Chodzi o jakieś rozwalanie kasy na głupoty, nie patrzenie na ceny, wieczne podróże, wycieczki, zmiany sprzętu, itp?Ja mam wrażenie takie po sobie. I mimo, że nie mam żadnych zobowiązań (tj. kredyty, raty), dzielenia z różową kosztów życia po połowie, posiadania własnego mieszkania, braku dzieci to żyjemy gorzej niż inni których znamy. Cały czas jesteśmy nastawieni na oszczędzanie, patrzymy na ceny, sprzęt wymieniamy rzadko, a i tak i tak niewiele da się zaoszczędzić.A znajomi np. z pracy którzy nie sądzę, że zarabiają od nas więcej, a nawet jeżeli to na pewno nie jest to znacząco więcej, do tego w większości posiadający dzieci i kredyty (na domy, a nie mieszkania) rozwalają sobie kasę na lewo i prawo. I nie było by w tym nic złego bo można sobie przybajtować i gadać różne rzeczy, wstawiać relacje na ig sprzed lat ale ja wręcz zarabiam na ich rozrzutności. I to jako pionek z pracy, czyli nikt nie znaczący dla nich. Dostaje różne rzeczy, jakieś nowe ciuchy których im się odsyłać nie chce i jem za darmo jakieś ciastka, pizze, sushi oraz cateringi bo zamawiają non stop, zawsze z dużym zapasem, na tyle, że sporo ląduje w śmieciach. Albo im nie smakuje jak np. te diety pudełkowe. Czasami dostaje całe torby. Wszystko nowe i świeże. A ktoś taki zamawia sobie co innego...I pewnie pierwsze myśl to, że druga osoba w domu czyli mąż lub żona zarabia majątek ale ja ich znam i nie są to osoby z jakimiś wyszukanymi zawodami, raczej przeciętnie korposzczury (jak ja), pracownicy na produkcjach, nauczyciele, policjanci, przedstawiciele handlowi, urzędnicy, itp. Jasne, trafi się ktoś robiący w IT, a po godzinach dorabiający jako fotograf ale to są rzadki przypadki, znacznie więcej jest osób pracujących w "przeciętnych" zawodach.To jest to życie na kredycie? Jak tak można się utrzymywać? Przecież to trzeba spłacać, a jednak udaje im się co parę lat zmieniać auto, nie jakieś wypasione drogie marki jak bmw czy audi, ale takie zwykłe kia, hyundai, toyota, citroen, itp. Kiedy im komornik to wszystko zabierze?Oczywiście przykłady mogę mnożyć, non stop słyszę o wyjazdach, setkach zachcianek dzieci, do pracy dzień w dzień przychodzą dziesiątki paczek, a dostawcy jedzenia czasem po 3 razy dziennie trafiają do tego samego biura...#zalesie #gorzkiezale #zarobki
07

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

svjdwe4b8a4fkcvr4fr823u9

Dodane: 30 sierpnia 2025 - 00:42:16
Opublikowane

Autor był widziany11 miesięcy temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
@kornel-makuszynski: Jasne, to plus. Tylko się zastanawiam, jak oni to robią. Muszą chomikować trochę tych pieniędzy, bo pojawiają się większe wydatki jak wyjazdy, auta, itp. Ja też chomikuje ale dla mnie to dużo wyrzeczeń i na takie auto to odłożę po paru latach (ciągłych wyrzeczeń).
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@kornel-makuszynski: Tu nawet nie chodzi, że chciałbym żyć jak oni tylko zastanawiam się, jak to możliwe, że osoby niby na tym samym poziomie co ja (to samo stanowisko w tej samej firmie) mają wywalone co ile kosztuje i kupują jak leci, a jak nie pasuje to nawet się zwrotu nie chce zrobić.I zastanawiam się, czy to jest to słynne życie na kredycie i co miesiąc chodzą do providenta czy jednak te branie kredytów tak nie wygląda.A przykłady rozrzutności mogę dalej mnożyć: świeże kwiaty z dostawą do domu, codzienne zakupy w żabce, cieszenie się z zaproszenia na wesele, organizowanie balów w gronie znajomych (koszta jak wesele bo mnie też ciągają na to), wiecznie kosmetyczni, zabiegi, paznokcie, spa, sra i inne. Moja różowa w spa był a z 5x w życiu, a jej koleżanki z pracy co maja męża policjanta jeżdżą na drugi koniec polski raz w miesiącu xD
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy