Miałam kolegę, z którym odnowiliśmy kontakt po latach. Spotykaliśmy się we dwoje. Rozmawialiśmy o wszystkim i niczym, całkiem przyjemnie spędzaliśmy czas, zero kontaktu fizycznego. Wiem, że nie jestem w jego typie wizualnym. Po jednym naszym spotkaniu uświadomiłam sobie, że zaczynam czuć do niego coś więcej. On mówił, że mnie (tylko) lubi. Wystraszyłam się, że zakocham się nieszczęśliwie i na spotkaniu jednoznacznie zerwałam z nim kontakt, dając do zrozumienia, że liczę na coś więcej, ale wiem, że on nie da mi tego. Teraz tego żałuję. Jeśli jemu by zależało na tej relacji nawet koleżeńskiej, to chyba dążyłby do kontaktu mimo wszystko? No i czy jest sens się odzywać? Tęsknię, ale raczej nie mamy szans stworzyć związku, bo jego "typ urody" jest kompletnie inny niż ja. Chociaż nie wiem, co on myśli. Co robić. #niebieskiepaski #rozowepaski #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #zwiazki #pytanie

