Hejka, mam pytanie czy we mnie jest coś nie tak? Ludzie mi mówią że jestem dziwny.Przestrzegam prawa i jakichś takich zwykłych zasad społecznych, w sensie nawet jak jest pusta droga o 6 rano a jest czerwone to po prostu stoję (mimo że inne osoby idą), nie parkuję na chodnikach, dbam o dobro wspólne, mam kulturę mijania się tramwaj,schody, kierunek drogi itpZnajomi mi mówią że dla nich to przesada. Ja nawet głupiej śrubki z roboty nie wezmę, bo wolę po prostu iść i kupić.Do tego dochodzą kwestie takie że często wiem że z racji mojej pracy sporo mam inside info i często gęsto wkurwia mnie to że osoby postronne cierpią i chętnie bym chciał by zostało coś ustandardyzowane lub by ludzie mieli więcej kultury. Źle bo się czepiam.Potrafię zagotować się bo np pod moim domem idzie kobieta która pozwala psu sikać na mój murek o który dbałem, gówna po psie też nie posprząta, sąsiedzi palą plastikami - to jak zadzwonie na policję to mi wszyscy mówią że jestem pojebany.O co chodzi w dzisiejszym świecie? Czy ja przestrzegając zasad i prawa jestem tym złym? Na ten moment w pracy zgłosiłem nieprawidłowość bo cierpieli na tym pacjenci w przychodni (wkurwiało mnie to że przychodziła pani 70 lat i pielęgniarki do niej z mordą że jak to ona czegoś nie wie), dosłownie zero kultury. I.. zostałem tym złym w pracy, nikt się do mnie nie odzywa). Doradźcie mi coś jak sobie radzić, wiem że świat nie będzie idealny i sporo ludzi ma wyjebane na innych czy to parkując na chodniku czy coś innego, ale jakoś boli mnie ten brak takiego "porządku" jak to wszystko powinno działać. Znajomi nawet sugerowali żebym sobie zrobił badania na jakiś autyzm -.-.#kiciochpyta #psychologia #polska #niebieskiepaski #pracbaza #rozowepaski #gownowpis

