Powiedzcie mi czy to takie duze wymagania?Jestem ogarnietym facetem.Chcialbym miec kobiete ktora:1. Jest miła, czuła i nietoksyczna2. Pracuje. Nie musi zarabiac kokosow, ale fajnie jakby pracowala umyslowo3. Umie spedzac czas sama (ale lubi tez razem) i nie oczekuje organizowania jej dnia, zabawiania 4. Nie ma dzieci i bylych mezow, nie jest zwolenniczka otwartych zwiazkow 5. Niepaląca i nie zodiakara6. Niebrzydka (nie musi byc modelka bo ja tez z wybiegu nie zszedlem, ale przy tzw. twarzy ziemniaczka moze mi nie dygac na dluzsza mete)7. Nie wstyd z nią wyjsc do ludzi, nie zachowuje sie jak karyna, nie wszczyna awantur, nie stosuje szantazy 8. Ja podobam sie jej, ma na mnie ochote nie tylko jak czegos chceProblem w tym ze jak jakas rozowa spelnia punkty 1-7 to zazwyczaj problemem jest punkt 8. A nie uwazam zebym byl jakis szpetny. Z kolei ja podobam sie kobietom, ktore nie spelniaja innych punktow z mojej listy. Czy powinienem zejsc z wymagan i isc na kompromis (np. wziac kasjerke z HM albo nawet zaakceptowac dar w postaci cudzego dzieciaka) jesli nie chce byc forever alone?Moze faktycznie duzo wymagam? Wydawalo mi sie ze to takie minimum ktorego kazdy niegłupi, zadbany mezczyzna moze oczekiwac ale wychodzi na to, ze jednak nie. #zalesie #rozowepaski #logikarozowychpaskow #zwiazki #tinder #badoo #tfwnogf

