Słynny friendzone? A może to ta nie istniejąca przyjaźń damsko męska. Z przyjaciółką koleżanka praktycznie tzw młodszą siostrą znamy się zaraz 2 lata. Dzieliło nas wiele jestem od niej 7 lat starszy, nasze światy są mocno rozbieżne w skrócie mówiąc pochodzimy z innych bajek. Ale tak się złożyło, że wydawała chwilową znajomością, a historia cały czas ma swój bieg. Nie będę ukrywał, że mi się zawsze podobała. Że nie było kiedyś tam momentów że nie daleko brakowało żeby przekroczyć granice. Ale zawsze wtedy miałem w głowie wizje to nie jest dziewczyna dla Ciebie. To, że mi się podoba nie znaczy ze jest jakimś tam wymarzonym ideałem. Poznając ja jej wady zalety tez zawsze miałem to z tylu głowy, że "nie". Ale w ostatnim okresie chłopu coś odwaliło i się szamocze z myślami. Najpierw wydawało się, że to z tęsknoty jednak okres wakacyjny nie sprzyja ku temu żeby się regularnie widywać. Ale po ostatnim spotkaniu jeszcze bardziej się w tej "nowej sytuacji pogubiłem". Iść na żywioł wyznać co czuje czy liczyć na spontan, że po prostu nadarzy się niedługo okazja żeby przekroczyć granice zwykłego koleżeństwa i wtedy zobaczymy co dalej?#zwiazki #friendzone #tinder #badoo

