Zarys ogólny: Ja, 28 lat, ateista, zagorzały lewicowiec, skrajny liberał społeczny. Ona, 26 lat, katoliczka, głosuje na Konfę, konserwatystka. Poznaliśmy się jakoś 3 miesiące temu. Ja byłem już w kilku poprzednich związkach z dziewczynami o podobnych do moich poglądach. Niestety, zawsze kończyło się to zerwaniem. Odkąd z nią jestem, mimo tych różnic, mam wrażenie, że nie dogadywałem się tak dobrze z nikim. Doskonale mnie rozumie, zna moje potrzeby, także te łóżkowe (mimo tego, że na początku mówiła, że nie robi tego na pierwszej, drugiej czy trzeciej randce). Jest bardzo dobrze wykształcona. Ukończyła medycynę. Mieszkamy w dużym mieście, jeszcze nie razem, ale ta wizja dość dobrze nam się klaruje. Mimo jej nieśmiałości, spokoju, mam do niej ogromną słabość. Myślimy dość poważnie o przyszłości, a w kwestiach religijnych zupełnie nie wchodzimy sobie w drogę. Myślicie, że ma to rację bytu? #zwiazki #szaremyszki #szaramyszka #tinder #rozowepaski #religia

