Opublikowane
Mam 29 lat. Nie szukałam nikogo na siłę bo też nie czułam takiej potrzeby. Z przypadku wyszło, że poznałam obecnego chłopaka. Od około roku jesteśmy razem i jest ok. On ma 35 lat. Pojawił się już pierwszy większy problem. Zaczął coś mówić o dziecku. Wcześniej stanowisko mieliśmy takie samo tzn lubimy swoje życie i nie chcemy go skrajnie utrudniać. Dla mnie ten pomysł jest szalony. Nie mam mieszkania, może w okolicy 40 albo później uda się kupić.Zmieniam też zawód, jestem w trakcie pierwszego roku studiów a po studiach nauka będzie trwać jeszcze dalej.Obecna praca doprowadziła do wypalenia zawodowego i musiałam to zmieniać.W takich warunkach robienie dzieci byłoby chyba najgorszym pomysłem tym bardziej, że proces zmiany zawodu będzie też bardzo kosztowny.Ja tej sytuacji nie rozumiem, po co on zawracał mi głowę na samym początku skoro znał moje zdanie a swoje ukrył... Smutne no i bardzo mi przykro.Z drugiej strony przeraziła mnie jego informacja w tym temacie tzn nie ma warunków, ja nie mam komfortowej, bezpiecznej sytuacji a on wesoło wpada na pomysł robienia dziecka. Jeszcze po roku związku...#zwiazki #zalesie #praca #rodzina
15140

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (15)
mirko_anonim
Opublikowane
Matka mojej żony urodziła ją w wieku 40 lat (teść miał 42) i to jest dramat, nie mieli dla niej siły, czasu no i moja żona miała myśli że w ogóle nie dożyją do jej 18tki. Miałem też kolegę w podstawówce który też był późnym dzieckiem i też miał sporo problemów psychicznych z tego powodu bo jego matka była prawie jak babcia.
@makarow Jestem tej samej sytuacji. Urodziłem sie gdy matka miała 39 a ojciec 41 lat. Rodzenstwo 10+ lat starsze, tak naprawde czułem sie jakbym był wychowywany przez dziadków (gdy byłem nastolatkiem moja matke czesto juz losowi ludzie brali za moja babkę...). Znacznie starsze rodzeństwo traktowałem tak jak sie normalnie traktuje wujków \ ciotki. Gdy ja zaczynałem szkołę oni wyjechali na studia, zostałem sam z rodzicami, którzy zamiast tak jak kiedyś z nimi spędzać czas na różnych aktywnościach chcieli już tylko abym dał im spokój bo zmęczeni po pracy chcą odpocząć przed TV... Jeszcze kwestia wad genetycznych. Moje rodzeństwo to jak to sie mówi na wykopie typowe normictwo, dobry wygląd ekstrawrtyczne charaktery. Ja zaś mam wyglad typowego leszcza, byłem przez to gnebiony w szkole plus stwierdzonego aspergera, jestem bez szans na znalezienie partnerki (rodzenstwo ma rodziny).To tak pisze tylko ku przestrodze wszystkich piszących, że ciąża około 40 to żaden problem.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Człowiek się zmienia, może wcześniej mu nie zależało i przyjął Twoje spojrzenie na życie, a teraz dojrzał do takiej odrębnej decyzji? Może od chwili, kiedy to wypowiedział, liczy, w skrytości lub otwarcie, że zmienisz zdanie? Ktoś z Was ustąpi lub się rozstaniecie. Bo inaczej - jak będziecie żyć? W towarzystwie znajomych z dziećmi, będziecie udawać, że brak potomstwa jest dla Was obojga OK ? Czy otwarcie będziecie pokazywać, że macie na ten temat odmienne zdania? To będzie zarzewiem konfliktów, goryczy i wyrzutów sumienia. Zgodna opinia na temat posiadania dzieci to jest naprawdę podstawa w związku. Jeśli jesteś pewna, że nie zmienisz swojego zdania, powiedz mu, tak żeby zrozumiał, że życzysz mu jak najlepiej, ale ponieważ nie urodzisz mu dziecka, musi znaleźć inną, dobrą partnerkę, z którą będzie mógł założyć rodzinę i mieć dzieci. Z nią planować przyszłość, wychowywać, łoży kasę przez jakieś 25 lat, Niech z nią, kombinuje, martwi się ale też - przeżywa fascynacje nowym, małym życiem, cieszy się drobnostkami jak pierwsze słowo, uśmiech, krok itp. Niech z nią chodzi po parkach z wózkiem...Na początku będzie bolało. I Ciebie i jego. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Gdyby się urodziło teraz, to Twój mężczyzna będzie miał pół wieku jak dziecko skończy podstawówkę. Z odwlekaniem to trochę więcej. Może to go rusza, że nie ma czasu?Ja jestem zdania, że dzieci to błogosławieństwo.Jestem przykładem prostego człowieka, który, pomimo - delikatnie mówiąc - nieoptymalnych warunków dzieciństwa na zapadłej wsi - potrafi mieć dystans do siebie i życia, jednocześnie je doceniając. Z sentymentem wspominam osiągnięcia rodziców jak skończenie szkoły średniej przed trzydziestką (!) czy dostanie podwyżki o kilka procent. Byłem dumny gdy coś osiągali. Przeżywałem z nimi ból straty pracy i domu, choroby i tragedii rodzinnych, biedy potransformacyjnej, byłem o krok od wylądowania w domu dziecka. Jestem wdzięczny swoim niedoskonałym, czasem krzywdzącym rodzicom. Przez najgorsze bagno, dzięki łagodności i dobroci mojej mamy oraz humor mojego taty, zawsze przebijała nadzieja. I to we mnie zostało.Życzę Twoim dzieciom, kiedy się na nie zdecydujesz, aby taką iskrę widziały w Tobie, a Tobie życzę, żebyś wtedy nie była zbyt zmęczona lub wypełniona doczesnością, aby się - z nimi - cieszyć życiem.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@cacum3 można dokładnie tyle ile się chce@ZanZani a to ciekawe bo większość moich koleżanek ma facetów z różnicą roku, dwóch i to takie koło 30 właśnie także coś koloryzujesz mocno
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@mmmzzz tak dla mnie to problem bo mówiłam, że nie jestem zainteresowana takimi rzeczami.Problemem dla mnie nie jest to czy bym sobie poradziła bo nie mam chęci ani warunków na dzieci i nie biorę takiej ewentualności wcale pod uwagę.
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@wredny_bombelek no zdarza się, nie narzekam bo lubię swoje życie a to co mi nie pasuje zmieniam. Nie miałam w planach męża i dzieci więc żyłam pod siebie. Teraz jest mi z tym bardzo dobrze.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@cacum3 dla ciebie. Dla mnie nie.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Linnior88 no dziwię się bo ja mówiłam, że mnie takie rzeczy nie interesują
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
No to jak nie chcesz mieć dziecka, to emerytura wtedy co chłopy i wrazie wojny do okopu, ok?
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Zazeraxim moja zmiana planów nie wymaga niczego od innych
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Mentis_capta życie na kogoś koszt odpada całkowicie
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@AnonimoweLwiatko ja nie patrzę na to co kto ma a ile ja mogę zrobić i sobie dać. Bo w mojej sytuacji to co ktoś ma nie zmienia nic
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@wicherq tak mówiłam, to było wiadome
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@robertx ale ja mówiłam, że nie będę chcieć i nie mam w planach zakładania rodziny nigdy xD@b0dyload rozmawiałam ale jak widać to też niczego nie załatwia
Moderator Nighthuntero
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Weź zrób mu przysługę i zerwij z nim
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To jest zajebiście smutne co napisałaś
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clxlmelyy05so77roic947ola

Dodane: 19 czerwca 2024 - 11:18:06
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy