Gdzies mi mignal wpis dzisiaj jak to 3,000 zlotych netto w powiecie to duzo pieniedzy a jak ktos ma wiecej to w ogole jest bogaty. Zgodze sie. Ale z drugiej strony mamy Top6 gdzie pensja 32-latka to czesto grubo ponad 15,000 na reke. I jak ludzie sie smieja "jak mozna przezyc za 4k" To tez mamy ludzi co zaraz beda pisac "Tak, kazdy teraz zarabia miliony huehuehue"Ale prawda jest taka ze top6 odlecialo z pensjami. Korpo finanse, biznesy, restauracje, wlasicicele airbnb, barberzy, trenerzy fitness, lekarze, pielegniarki, tlumacze, informatycy, inzynierowie, wlasciciele lodziarni, PM, dana analysts, prawnicy, elektrycy, mozna wymieniac. Kazdy kogo znam, znajomi, znajomi znajomych, rodzenstwo znajomych, wszyscy co maja powyzej 32 lat i mieszkaja w miastach od studiow to zarabiaja po 15 tysiecy, 20 tysiecy, 30 tysiecy na reke. Kwoty astronomiczne ale chyba tez normalne jako ze jest takich ludzi duzo?Jedynie sie dziwie ze gini indeks w Polsce stoi bo mam wrazenie ze od 2020, od rozdawania kasy na lewo i na prawo i pompowania nieruchomosci, to spoleczenstwo rozwarstwilo sie maksymalnie. Super bogole w miastach a biedota na wsiach z paroma "perelkami" w powiecie w postaci wlasiciela wielkiej trzody albo janusza biznesu co produkuje jakies dachowki placac 2000 pod stolem. Potwornie nie podoba mi sie w jakim kierunku to idzie i ta akumulacja pieniedzy na samej gorze przy dewaluacji wartosci pieniadza. #przemyslenia #pieniadze #pracbaza #krakow #wroclaw #warszawa #ekonomia

