Czy związek osoby oszczędnej z rozrzutną ma szansę się udać?Jestem raczej oszczędny, nie lubię wydawać pieniędzy na głupoty albo na coś czego nie potrzebuje. Moja dziewczyna jest moim przeciwieństwem, żyje od pierwszego do pierwszego, ciągle kupuje nowe rzeczy, których nawet nie potrzebuje.Oboje jesteśmy po trzydziestce, ja posiadam samochód, mieszkanie spłacone w 70% i jakieś 100 000 oszczędności, a ona nie posiada żadnego majątku ani oszczędności, chyba że liczyć jej buty, torebki i zegarki.Ja zarabiam 8500 na rękę, a ona 7000. Czy wg was taki związek ma szansę przetrwać? Czy to zbyt duża różnica w poglądach na finanse?Wg mnie ona jest jakaś zakupoholiczką, wg niej ja jestem sknerą.Osobiście uważam, że nie jestem jakimś sknerą, 2-3 razy w roku jadę z nią na wakacje, mam wszystko czego mi potrzeba, jak się coś zepsuje w mieszkaniu to nie mam problemu żeby kupić coś nowego. Ja po prostu nie widzę sensu w wydawaniu kasy na coś czego nie potrzebuje.#zwiazki #pieniadze #finanse #rozowepaski #niebieskiepaski

