Hej przepraszam, że z anonima, ale to mój pierwszy post tego typu tutaj na forum (a teraz w czasach kiedy producenci prześcigają się w produkcji coraz to nowszych płukanek antyseptycznych, każdy chce być nieskazitelny i pachnący fiołkami, więc symptomy mojego schorzenia są dosyć wstydliwe). W doniesieniu do pewnego „dosyć dziwnego” tematu chciałbym zapytać/ zaczerpnąć porady na temat PH w jamie ustnej sprzyjającym rozwoju patogennych bakterii odpowiadających za wytwarzanie związków siarki VSC (nieświeży oddech).Mam zasadowe PH jamy ustnej (zwyczajny test papierkiem lakmusowym, powtarzany kilkukrotnie, w różnych porach dnia). Źródła podają takie informacje: „Płukanie jamy ustnej wodą z domieszką soli na pewien czas modyfikują pH w jamie ustnej na bardziej zasadowe. Efekt tego typu sprzyja ograniczeniu namnażania się drobnoustrojów. Większość bakterii chorobotwórczych występuje w środowisku kwaśnym. Alkalizacja pH jamy ustnej działa odkażająco”. Dziwne, że jak byłem na antybiotykach, to jakoś tego nie było. Wszystko było bezwonne np. test nadgarstka.Dlaczego więc, mam uczucie nieświeżego oddechu mimo świetnej higieny jamy ustnej i braku ubytków? Test nadgarstka pokazuje, że jakoś tak dziwnie to pachnie, a osoby z otoczenia mówią, że rzekomo nic mi nie dolega. Jak chucham sam sobie to też jakoś da się wyczuć pewną „nieświeżość”. Na podstawie wymazów wszelkiego rodzaju nie stwierdza się u mnie jakiś patologii. Helicobacter Pylori, zgagi i tego typu schorzeń nie mam. Skąd więc ten nieprzyjemny zapach i czy prawdą jest, że taki sam jak na nadgarstku po polizaniu da się wyczuć podczas rozmowy z innym. Może powinienem się jakoś zakwasić? Jeżeli tak, to w jaki sposób?Jak można sobie pomóc w takim przypadku? Dziękuję i pozdrawiam. Może znajdzie się osoba, która przerebiała podobną sytuację?#stomatologia #lekarz #pytaniedoeksperta #pytanie #biologia #fizjologia #medycyna #bakterie #zdrowie #zalesie

