Opublikowane
Od jakiegoś czasu usłyszałem o terminie "kryzys ćwierćwiecza" i jestem 100% pewien, że w nim jestem. Nawet gdy ostatnio było lepiej, tak ostatnimi dniami wrócił on do mnie z jeszcze większą siłą. Moje pytanie jest zwięzłe, czy to normalna część "dorastania", zwłaszcza w obecnych realiach czy też warto się przejść do psychologa by to przepracować - czy w ogóle jest jakikolwiek sens czy trzeba wziąć niektóre rzeczy na klatę?W dużym skrócie - pracuję już trochę w IT. Choć informatyka jest ciekawa, tak nie lubię mojej pracy, w której się wypalam, ale której nie udało mi się przez ten rok zmienić. Mimo dobrych zarobków w wieku niespełna 25 lat mam wrażenie, że nigdy niczego się nie dorobię przez inflację, że i tak nie będę miał emerytury, nie widzę żadnych perspektyw w życiu niż ciułanie przez całe życie itd. Tracę wszelką motywację do rozwoju zawodowego (bo i po co w takich warunkach?), jednocześnie odczuwam presję na ciągły rozwój i że przy takim nastawieniu prędzej czy później wypadnę z obiegu i w efekcie stracę dobre zarobki - błędne koło. Jestem z różową którą kocham, ale słabo zarabia, przez co boję się że skończę jako bankomat i/lub że bez moich zarobków będziemy biedować w przyszłości. Zły dobrostan psychiczny powoduje że zaniedbuję też np. ćwiczenia fizyczne. Itd. Wszystko na siebie się nakłada, a nie czuję żebym w otoczeniu miał kogoś kto by zrozumiał moje problemy, powiedział co mam zrobić, bez wchodzenia w szczegóły, co najwyżej mnie od tych problemów, myśli na chwilę odwiedzie.PS sorry za chaos, dzisiaj słabo spałem.#psychologia #zdrowie #pracbaza #zycie

Dyskusja

Nie ma jeszcze anonimowych odpowiedzi.

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clqxzy95i004t0mmr8l3adclp

Dodane: 3 stycznia 2024 - 17:32:35
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy