Opublikowane
Czy takie dziewczyny z bogatych postępwych rodzin, które skończyły jakąś szkołę dwujęzyczną, miały same piątki, skończyły studia z wyróżnieniem na dyplomie, które nie zajmowały się chlaniem tylko czegoś się nauczyły, zdobywały stypendia, zajmowały się wolontariatem, ale koniec końców i tak mogą robić co im się podoba bo dostały od starych duże mieszkanie i nie mają problemów z utrzymaniem się, to dobry materiał na partnerkę?Nie mówię o pustakach, tylko dziewczynach które mają dużo w głowie, ale po prostu nie zmagały się w życiu z problemami zwykłych ludzi inaczej niż obserwując je z góry np. poprzez wolontariat. Które nawet są świadome tego, że są uprzywilejowane i próbują empatyzować z innymi. No ale żyły jednak pod kloszem i tego nic nie zmieni.#rozowepaski #niebieskiepaski #tinder #badoo #randkujzwykopem #zwiazki

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy to dobry kierunek

Odpowiedzi

tak
nie
014

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (4)
mirko_anonim
Opublikowane
Wypisz wymaluj ja. Bogaci rodzice, szkoła dwojęzykowa, stypendia na studiach, dobra praca, nawet wolontariat i mieszkanie od rodziców się zgadza. Ale to nie jest wychowanie pod kloszem. Ambitni rodzice szybko zaszczepiają ambicje w dzieciakach. Od szczyla pchają do najlepszych szkół, tam masz wyścig szczurów, w opór korepetycji, ciągły stres, ogromna presja. W mojej szkole 2 uczniów odebrało sobie życie z tego powodu. To wchodzi w krew, później studia i jeszcze więcej presji, ciśnienie na stypendia, praktyki zagraniczne. Rówolegle dorywcza praca zarobkowa (pracowałam już od początku liceum), trochę w gastro, trochę na kasie, w recepcjach, udzielając korepetycji. Nie musiałam, ale chciałam. Nawet kwestia mieszkania - już za dzieciaka jesteś wciągany w tematy umów, podatków, wynajmu, remontów. I tak podsumowując, stosy dokumentów, setki telefonów i pielgrzymek do różnych urzędów, cały czas kontakt z ludźmi, załatwianie coraz to nowych problemów, jeżdżenie, bieganie. To, że nie szlajasz się po klubach z pijusami, nie znaczy że nie znasz życia. Wręcz przeciwnie, mam wrażenie że moi znajomi z "nizin" spolecznych są znacznie mniej ogarnięci. Uważam się za super partię, zaradna, atrakcyjna, pewna siebie. Ale widzę że facetów to często zraża. Bo prawda jest taka, że nie potrzebuję mężczyzny do niczego, wszystko mam, wszystko potrafię sama sobie zrobić albo zapłacic komuś żeby zrobił za mnie. Z kolejnych wad takich osób to pretensjonalność, brak czasu, perfekcjonizm, niestety nierzadko wyniosłość. Plusy to na pewno zaradność, kultura, obycie, pracowitość, odporność na stres, pewność siebie. Ale wiesz, każdy jest inny, każdy ma wiele wad ale też i zalet, nie ma co kalkulować. Najważniejsza kwestia to czy kogoś szczerze pokochasz.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
to dobry materiał na partnerkę?
Jeśli są dziewicami to tak.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Chodziłem z taką i mi się odechciało jak jej matka powiedziała że szkoda że jestem TYLKO inżynierem xD Teraz widzę na fb że ma lekarza, więc wymagania rodziców spełnione. Ale czego się tu spodziewać jak u nich każdy w domu jest po medycynie albo studiuje medycynę.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
4 lata byłem w takim związku - nie warto. Nawet jak wydaje ci się że druga strona niby rozumie swoją sytuację to po czasie wychodzi, że to tylko złudzenie.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clq343g0s00py0m1dxyelb5pw

Dodane: 13 grudnia 2023 - 02:47:44
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy