Potrzebne wszelkie, w tym nieetyczne rady, jak poradzić sobie z sąsiadem-zjebem.Stare budownictwo, słaba izolacja akustyczna - gość słucha muzyki cały dzień, na wszelkie uwagi odpowiada, że "to nie jest głośno", a potem mędrukuje, zamyka drzwi albo twierdzi, że jest nękany.Jest niegrzeczny wobec starszych ludzi - drze mordę i wyklina, jeśli drzwi wejściowe od budynku są przymknięte a nie zatrzaśnięte, chociaż sam niejednokrotnie je tak zostawia. Czasem się nie zamkną, czasem ktoś z czymś idzie i ich nie zamyka, a czasem są celowo otwarte, bo z kotłowni czuć różne zapachy, no zdarza się różnie.Dziś typ mnie wkurwił bo wyleciał z mordą do jednej ze starszych osób, kwitując to słowami, że "inaczej będziemy rozmawiać". Wobec tego mam zamiar się przygotować na to, że również będę z nim inaczej rozmawiać.To budynek z trzema lokalami, doskonale wiemy kto jest kim, więc tu żadne "anonimowe zachowania" nie zadziałają. Jednocześnie nie chce uciekać się do rysowania mu auta, bo nie będę takim zjebem jak on, ale nie mam zamiaru patrzeć jak jakiś osioł na wynajmie stara się ustawiać właścicieli lokali pod swoje widzimisię. A skoro grzecznie się nie da, a policja nic nie zrobi, to trzeba być niegrzecznym.Zaczynam od budzika analogowego z dzwoneczkiem, ja będę szybciej wychodził z łóżka a on zobaczy, czy jego muzykę słychać u mnie w mieszkaniu, czy jednak nie.#pytanie #pytaniedoeksperta #sasiad #sasiedzi #dom #mieszkanie #patologiazewsi #patologiazmiasta #protip #lifehack #pomocy

