Podsumowując ostatni tydzień-zepsuła się część w samochodzie, z nową jest problem i trzeba jeszcze raz rozbierać. przy wymianie uszkodzeniu uległy inne części-zamówienie z allegro przyszło nie kompletne, i był problem. pieniądze zwrócili.-kurier inpostu umieścił paczkę w paczkomacie oddalonym o 7km od docelowego całkowicie poza miastem...-zamówienie okazało się kasą w błoto- w pracy pewien "klient" sprawił że mało nie wpadłem w furię i to dosłownie. co nie zdarzyło mi się od wielu lat. Gdyby tak się stało skończyło by się policją, ale zacisnąłem zęby i tuż przed tym wyszedłem. Najbardziej mnie triggerowała postawa wobec mnie i to że racjonalne argumenty wypowiadane spokojnym głosem niczego nie zmieniają, a gościówa z dupy zaczęła się na mnie wyżywać i drzeć mordę, dlatego że musiała wykonać swoją pracę. Ogólnie jakąś pierdolniętą babę pojebało, aż ludzie się patrzyli. - również w pracy dowiedziałem się że będę musiał pracować godzinę dłużej codziennie, i to za te same pieniądze i to bez sensu nic nie robiąc. Tylko po to żeby zrobić jedną rzecz która zajmie minutę, albo żeby okazało się że nie potrzebnie czekałem bo nic nie trzeba było robić. I ogólnie to po co się tam ma czekać jest idiotyczne i oderwane od rzeczywistości. Specjalnie pojechałem do tej firmy dzisiaj, aby spróbować to załatwić tak abym nie musiał czekać. Jest pewien niezbyt ciekawy kompromis, ale zaoszczędzi z 40 minut.- pracy jest też więcej ogólnie, co raz więcej i więcej, co nie wpływa na wysokość wypłaty.- zepsuł się drugi samochód, błahostka nie wpływająca na nic, ale trzeba wyjmować licznik aby to naprawić- na koniec września byłem złożyć wniosek o urlop na listopad, wszystko zaklepane, dzisiaj zaglądam w system, nie wpisany xd no i jutro muszę specjalnie iść i się przypominać i nie ciekawa atmosfera będzie ogólnie. bo to już, a pracy jest sporo, a ludzi mało. Po to właśnie szedłem ponad miesiąc wcześniej. Jednak sytuacje ułatwia mi fakt o tym, po co ten urlop jest mi potrzebny, który tak jakby zamyka temat. Mimo że wcale nie muszę podawać powodu. ale byli świadkowie, których jakby co mogę wywołać oraz jest ślad w systemie. Chodzi o sam fakt takiej sytuacji, nie lubię czegoś takiego, nie komfortowe to jest dla mnie. jeszcze z kierownictwem. Zawalił kierownik za to odpowiedzialny bo od razu po rozmowie powinien to odznaczyć. - problem ze snem- bycie podziębionym bo wszyscy na około chorzy- miałem też zapalnie przy zębie ósemce ale szybko przeszło i było bardzo łagodne.- nie mam czasu zadbać o siebie, zrobić sobie fryzjera, ogolić się.- mam przez to wszystko powyżej złe samopoczucie.#pracbaza #przegryw #zycie #zalesie

