Coraz częściej zauważam różnice między mną i moją dziewczyną i zastanawiam się czy jesteśmy do siebie dopasowani. Pewnie to co napiszę wyda wam się głupie, ale jest to duży problem dla mnie.Różowa jest materialistką. Nie wiem czy na początku się z tym ukrywała czy ja tego nie zauważałem, ale dla niej miarą miłości są prezenty. Gdy kupię jej prezent, im droższy tym lepszy to znaczy że ją kocham i ona jest szczęśliwa. Gdy przez dłuższy czas nie kupię jej żadnego prezentu, żadnego wyjścia do restauracji, podróży czy czegokolwiek innego to czuje się niekochana. Różowa też kupuje mi prezenty, to nie jest tak że tylko bierze, a nic nie daje. Ale dla mnie to nie jest wcale ważne, nie potrzebuję prezentów, a szczególnie drogich i takich których nie potrzebuję. Miał ktoś z was ten sam problem? Czy da się pogodzić nasze różnice? Bo już nie wytrzymuję z tym kupowaniem prezentów, kwiatków, czekoladek, bransoletek, biletów do kina, wyjść do restauracji i innych...#zwiazki #gorzkiezale #pytanie #relacje #ciszawyborcza

