Nie mam dziecka, ale wiem, że czasem jest z nimi ciężko i dają popalić. Zaczęłam się zastanawiać czy to normalne, że dziecko ryczy jakby obdzierano go ze skóry przez nawet godzinę non stop z małymi przerwami? Często słychać jakieś zdania tego dziecka przy tym wrzasku. Niedawno się wprowadziliśmy, blok jest nowy, więc też nie znamy za bardzo mieszkańców pod nami. Przez jakiś czas była zupełna cisza, ale dziecko od ostatnich kilku dni się uaktywniło i potrafi tak wyć o 6 rano, o 23... jednak w dzień to trwa nawet godzinę i oczywiście dobrze słychać w całym mieszkaniu ten krzyk.Nie wiem czy wasze dzieci mają takie napady?? Czy jakaś patologia się tam odgrywa i dziecku dzieje się duża krzywda.#dzieci #psychologia

