Cześć mirki,Problem w rodzinie. Siostra i szwagier około 35 lat, małe dziecko z problemami zdrowotnymi, dom w kredycie, siostra w domu od porodu opiekuje się dzieckiem, szwagier jeździ na tirach, 2 tygodnie w trasie, tydzień w domu. Od lat szwagier sobie popija. Głównie piwka, 1-2, czasem kilka, ale praktycznie codziennie. Mocne alkohole rzadko, ale do upicia. . W trasie nie wiadomo co się dzieje.Wiele razy próbowała przemówić do rozsądku, ale nic to nie dawało. Raz nie pozwoli mu kupić to obrażony. On problemu nie widzi. Robi się z niego "alkoholika". Wszystko to przesada.Ostatnio na imprezie się upił i w domu pojawiła się agresja, oczywiście nic nie pamięta. Siostra załamana, bo ciężko jej samej z dzieckiem i nie czuje wsparcia, a nie da się o tym porozmawiać. Myśli nad wyprowadzką, żeby dać jakiś bodzieć szokowy.Potrafił kilka miesięcy podczas ciąży nie pić, ale potem wrócił, rozumiem, że szwagrowi też ciężko w tym oddaleniu od rodziny.Sytuacja pewnie jak w wielu domach, może ktoś miał podobne doświadczenia? Jakieś rady? Co robić? Jak rozmawiać?#alkoholizm #uzaleznienie #rodzina #zwiazki

