Powiedzcie mi czy robię źle:Tak mi się życie poukładało, że wpadło mi trochę gotówki po sprzedaży dwóch mieszkań o których żona nie wiedziała, bo były moje już przed ślubem.I mając już dosyć mocne wypalenie w pracy, rzuciłem pracę, ale żonie o tym nie powiedziałem i normalnie co rano wstaję i wychodzę z domu. Poświęcam ten czas dla siebie, siłownia, nauka języków, granie w gry, no odpoczywam psychicznie. Trwa to już pół roku i mój stan się mega poprawił, jestem weselszy, mam więcej energii w domu i ogólnie atmosfera jest lepsza. W sumie pasuje mi taki stan, ale zaczynam mieć lekkie poczucie winy, że jej nie o tym nie powiedziałem, ale wiem jakby to się skończyło (albo budowa domu, albo kupno samochodu, albo drogie wycieczki, no ogólnie by chciała to wydawać, a żyje nam się dobrze i raczej na nic nie brakuje, aczkolwiek jest to taka normalna klasa średnia). Przelewam na wspólne konto co miesiąc tyle samo jak pracowałem i to co mam wystarczy na wiele lat, ale zamierzam powoli szukać nowej pracy, aby nie tylko wydawać, a zacząć coś zarabiać. Co wy byście zrobili na moim miejscu? Powiezieli żonie, czy ciągnęli to nadal?#zwiazki #zwiazek #rozowepaski #niebieskiepaski

