Opublikowane
Dobra, potrzebuję opinii anonów, bo nie wiem, co zrobić, żeby pomóc siostrze.W skrócie: 28 lat, mentalność piwniczaka, i nie byłoby w tym nic zakazanego, gdyby nie to, że rodzice ją cały czas utrzymują, zamartwiają się, i to mnie najbardziej boli. Zaczynała różne kierunki studiów. Nie jest głupia, zna dwa języki obce, dostawała się na sensowne ścieżki, np. związane z medycyną, jedne, drugie, potem kolejne. Za każdym razem jak pojawia się jakikolwiek dyskomfort, jakaś trudność do przeskoczenia, to ona rezygnuje. I ze studiów, i z pracy. Jesteśmy po kolejnym takim przypadku, że dostała w miarę spoko pracę, juz myślałam, że jakoś to będzie, mamy niecały miesiąc później, i już się dowiedziałam, że to rzuciła, "bo ją to stresowało". Teraz kończy jakieś tam humanistyczne gównostudia, może chociaż to dociągnie.28 lat to zaczyna być późno na rozpoczynanie jakiejś sensownej scieżki zawodowej. Całe dnie przesiaduje w swojej sypialni i mówi, że niczego jej od życia nie potrzeba. Jak próbuje się z nią rozmawiać, to się totalnie zamyka w sobie i nie da się do niej dotrzeć.I tak szczerze, mogłabym mieć to w dupie, gdyby nie rodzice. To ich zmartwienie najbardziej mnie boli. Nie rozumiem, jak siostry nie zjadają wyrzuty sumienia, że tak im siedzi na głowie. Od razu mówię, że nie ma takiej opcji, żeby ją wyrzucili z domu, aczkolwiek nie dają jej hajsu ponad to, co potrzebne do przeżycia (jedzenie i rachunki). Problem w tym, że ona sie wydaje być bardziej przychylna takiemu życiu niż perspektywie stawienia czoła jakiejkolwiek trudności i przeskoczenia pewnych progów.Miała też swoje problemy ze zdrowiem i otrzymywała wsparcie na każdym etapie, ale to nie jest nic upośledzającego. Zapewne ma stany depresyjne, ale na siłę do psychologa jej przecież nie wyślę. Zastanawiałam się, czy może moja mama mogłaby pogadać z jakimś specjalistą, który by jej doradził, co tu można zrobić? Ja niestety do siostry się sama nie przebiję, bo nigdy nie byłyśmy jakimiś przyjaciółkami, mamy poprawne stosunki, a więzy krwi każą mi się o nią martwić i tyle.I tak to właśnie jest, od lat cała moja rodzina martwi się o jej los, i czy ona jakkolwiek ułoży sobie życie, czy tak przesiedzi w tej sypialni. Zresztą niech siedzi, byle za swoje.Tak tylko dodam, że ona nawet ma koleżanki, przyjaciółki. Faceta nigdy nie miała, ale nigdy też nie wyglądała na taką, co chce go mieć.Co robić?#pytaniedoeksperta #rodzina #praca #psychologia #rozowepaski

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
Wy tak naprawdę nie chcecie jej pomóc. Będziecie rozprawiać lub zastanawiać się jak jej pomóc, ale nic z tego nie wyniknie jeśli nie pójdą za tym czyny. Nie zdziwię się jak starzy nie wyślą jej do psychiatry, bo "ludzie bedom gadać". To że taka jest to prawdopodobnie wina pewnych mechanizmów nabytych lub wrodzonych, które się ujawniają, ale ona ich nie pokona sama, gdyż są one w niej silnie zakorzenione.
Tu trzeba wizyty u psychiatry, nie u terapety czy innych współczesnych szamanów, tylko u kogoś kto ma wiedzę w tych tematach. Zresztą będzie pewnie trzeba wdrożyć leczenie farmakologiczne.Ale ja i tak mam świadomość, że nic z tym nie zrobicie. Widziałem już kilka takich przypadków, gdzie rodzinka wielce rozprawiała o problemach "wujka" który ostatecznie się wieszał w stodole, a rodzina na pogrzebie udawała wielce smutnych i strapionych.Ale ja cię bardzo proszę, żebyś nie stawiał mi to chochołów. Moja mama normalnie chodziła do psychiatry i się tego nie wstydziła. Moja siostra też dostała wsparcie w tej materii, opłacone wizyty u RÓŻNYCH ludzi, żeby sobie znalazła kogoś pod siebie, i nie, po prostu uparcie tego odmawia.I przypominam, że to moja siostra. To znaczy, że mamy wspólnych rodziców, a ja sobie w życiu jakoś radzę. To chyba znaczy, że nie może być aż takiej porażki rodzicielskiej, nawet jeżeli zostały popełnione pewne błędy. Wszyscy chcą jej pomóc, nikt nie ocenia z góry, cierpliwość ciągnie się od lat. I właśnie dlatego napisałam tutaj, bo to wszystko chuja daje i tylko się pogarsza.
Moderator razzor91
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@hansschrodinger Każdego neeta zjada "coś" od środka, a ta ironia lub bagatelizowanie u wielu to mechanizm obronny. Dziewczyna nie radzi sobie zwyczajnie z otaczającym ją światem jak ludzie z tagu #neet @mirko_anonim Powiem bez pi^przenia.Wy tak naprawdę nie chcecie jej pomóc. Będziecie rozprawiać lub zastanawiać się jak jej pomóc, ale nic z tego nie wyniknie jeśli nie pójdą za tym czyny. Nie zdziwię się jak starzy nie wyślą jej do psychiatry, bo "ludzie bedom gadać". To że taka jest to prawdopodobnie wina pewnych mechanizmów nabytych lub wrodzonych, które się ujawniają, ale ona ich nie pokona sama, gdyż są one w niej silnie zakorzenione.Tu trzeba wizyty u psychiatry, nie u terapety czy innych współczesnych szamanów, tylko u kogoś kto ma wiedzę w tych tematach. Zresztą będzie pewnie trzeba wdrożyć leczenie farmakologiczne.Ale ja i tak mam świadomość, że nic z tym nie zrobicie. Widziałem już kilka takich przypadków, gdzie rodzinka wielce rozprawiała o problemach "wujka" który ostatecznie się wieszał w stodole, a rodzina na pogrzebie udawała wielce smutnych i strapionych.
Moderator Nighthuntero
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Zresztą niech siedzi, byle za swoje.
Dziewczyna się na świat nie pchała. Rodzice jako ci odpowiedzialni za akt stworzenia muszą to wziąć na swoje barki. Niestety trzeba brać konsekwencje za swoje czyny. Jak to mawaiał Korwin: Chcącemu nie dzieje się krzywda.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
A co cie to obchodzi za czyje siedzi w domu rodziców? Nie kazała im się roochać i ją sprowadzać na ten świat. Skoro rodzic robi dziecko, to niech bedzie gotowy na całożyciową odpowiedzialność
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Faceta nigdy nie miała, ale nigdy też nie wyglądała na taką, co chce go mieć.
Co to ma znaczyc?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

cll69t12200w337iokjdspm8n

Dodane: 11 sierpnia 2023 - 09:32:23
Opublikowane

Autor był widzianyprawie 3 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy