#dzieci #rodzinaJestem ojcem niemowlaka i... nie daję rady. Ja wiedziałem, że będzie trudniej, że nie będzie instagramowo, że będzie wyzwanie ale mnie to przerosło. Mała ciągle wisi na cycku, więc cały dom jest na mojej głowie. Ja przed dzieckiem miałem swoje zadania domowe typu mycie łazienki, odkurzanie, mopowanie, śmieci ale teraz wszystko jest na mnie. Czuje sie jakbym robił na trzy etaty.W pracy moja wydajność spadła o 75% a i tak jestem totalnie zmęczony, jak tak dalej pójdzie to mnie wywalą. Wracam do domu a tam lista zadań - pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie. No i dziecko. Wezmę do chusty z nadzieją, że pooglądam coś na stojąco, to zaraz cycek albo pieluszka. W nocy dramat. Niby jest dostawka, żona reaguje od razu ale jak skrzeczy, to się budzę. Mam wrażenie, że od tygodni nie byłem w fazie snu REM. Jak pieluszka to wstaje pomóc. Dramat. Wiem, że to minie. Ale odliczanie każdego dnia do 3-cich urodzin, po których jest niby łatwiej, to chyba nie jest cel. Pieluszek idą tony. W domu syf taki jaki nigdy. Wszystko robione na odpierdziel, byle jak, byle było. Ja rozumiem tak pożyć kilka dni, dwa tygodnie ale miesiącami? Chyba padnę z wycieńczenia. Jak sobie z tym poradzić, jak ułatwić sobie przetrwanie? Ojciec powinien mieć z pół roku tacierzyńskiego 100%. Miało być dwoje dzieci ale ja drugi raz się na to nie piszę. Mam nadzieję, że żona też i że przez to związek się nie rozleci. W domu powściągam emocje, by wspierać bo jej też trudno ale no masakra.

