Doskonale cię rozumiem, ale chodzi mi o to, że do walki nikt cię nie zmusi, ale cię całkowicie zeszmacą.Zostaniesz pozostawiony w sytuacji gdzie przykładowo twoja drużyna(może i kompania) będzie robić wszystko, aby uprzykrzyć ci życie.I zaufaj mi będą to gorsze rzeczy niż śmierć.Zostaniesz dla nich workiem treningowym, gdzie te sebiksy itd będą mogły rozładować swoją złość fizycznie(a jeszcze dodajmy zboczeńców).I w tym przypadku zapomnij też, że dostaniesz w ręce jakąkolwiek broń.Dlatego mój światopogląd i stanowisko jest takie.Jeśli w Polsce dojdzie do wybuchu Wojny od raz strzelam samobója, bo w moim przypadku jest bezsensu walczyć o cokolwiek.I w tym aspekcie się rozumiemy.