W jakim stopniu możliwa jest regeneracja organizmu w wieku 30-35 lat, który został nadwyrężony latami stresów i stanów paniki, społecznej izolacji, kiepskiej jakości snu, dość siedzącego trybu życia i diety z nadmiarem słodkości? Zakładamy kiepskie samopoczucie, ale brak poważnych schorzeń, otyłości, a także niepalenie papierosów, brak najgorszych fast foodów/energetyków i picie minimalnych ilości alkoholu.Czy komuś udało się wyjść na prostą w podobnych okolicznościach, a jeśli tak, to jak? Fajnie byłoby pożyć do tej 80-tki i być w miarę sprawnym.Przy okazji: jak zmieniło się wasze samopoczucie, porównując lata 20 i lata 30 waszego życia?#starzenie #medycyna #lekarz #leczsiezwykopem #zdrowie #panika #nerwica #depresja

