Jak w życiu zawodowym mam w chuj szczęście, tak w miłości zero. Dosłownie los mnie upokarza jeżeli o to chodzi, kolejny raz cierpię w chuj, może też mam taki problem ze jestem w chuj samotny, i jak poznaje kogoś nowego z kim się dogaduje to bardzo się wczuwam. Poznałem z 4 tygodnie temu laske na #tinder , pierwszy raz tak dobrze mi się z kimś pisalo, bardziej chyba jak z koleżanką niż z jakimś randomem z neta, ale podszedłem na luzie. Miałem złamana nogę, więc nie mogłem się spotkac, sami sobie nawet ustaliliśmy, że jak nie dotrwamy do spotkania to trudno i damy sobie znać. Ja tez raczej nie oczekiwalem ze ktos tyle bedzie czekal na spotkanie No i pisaliśmy prawie codziennie przez ten czas, mieliśmy się ustawić w tą sobote. Do tego czasu wszystko szło super, dzisiaj nagle wyjebała mnie z pary na tinderze i nie odpisuje w ogóle na IG xD nawet mi nie napisze o co jej chodzi jak strasznie zapewniała, po prostu ghost i chuj gdzie wcześniej odpisywała po chwili xD na początku roku to samo, tylko wtedy się już spotykałem z laska i zbliżyłem już faktycznie dwa razy, nagle block i nie odpisuje. Ja pierdole chyba serio zrezygnuje z tego całego tindera, chociaż to moja jedyna szansa żeby poznać babę, bo nie mam znajomych. #zalesie #feelsy #feels #podrywajzwykopem

