Opublikowane
Słuchajcie, pracuję zdalnie jako programista. Po ponad 2 latach otrzymałem wypowiedzenie umowy o pracę. Uzasadnieniem była niska efektywność i zła jakość kodu. Nie wiem czy chciałbym się w ogóle bawić w jakieś pozwy, ale zacząłem się zastanawiać czy po mojej stronie nie ma jednak trochę racji... Stan faktyczny uzasadnienia generalnie się zgadza, ale... (1) nikt nigdy nie powiedział mi, że coś mu się w mojej pracy nie podoba, więc co oczywiste (2) nie było ze strony pracodawcy żadnej próby naprawienia tej sytuacji; (3) ja sam wykazywałem się jednak inicjatywą i zwracałem uwagę na szerszy kontekst problemów, ale wszelkie uwagi zdawały się być ignorowane; (4) dość późno, ale szukałem kontaktu u bezpośredniego przełożonego (gdy widziałem, że z project managerem nic nie załatwię), ale ten nawet nie odpisywał i trwało to kilka miesięcy; w końcu udało się spotkać, ale w zasadzie gadał ogólnikami po czym znowu nabrał wody w usta i mnie unikał. Czy na pracodawcy nie ciąży obowiązek jasnego zakomunikowania własnych oczekiwań w celu naprawy problemów? Czy unikanie rozmowy z podwładnym nie jest jednak dla pracodawcy okolicznością obciążającą?#pracbaza #praca #programista15k #prawopracy #pracait #sadpracy

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (2)
mirko_anonim
Opublikowane
Idź do sądu i nawet się nie zastanawiaj. Janusze likwidują stanowiska i to jest normalna kolej rzeczy a Ty musisz to udowodnić, że doszło do likwidacji stanowiska. Nie daj się nabrać czasami na fałszywe oferty pracy oraz nie bądź głupi i się nie obwiniaj. Bierz prawnika i ubiegaj się o stosowne odszkodowania oraz odprawę. Powodzenia
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@nad__czlowiek No właśnie ten Scrum był mocno dyskusyjny. Oficjalnie był, ale w praktyce to nawet koło Scruma nie leżało. Nie mieliśmy retrospektyw. Wręcz sam musiałem proponować zrobienie takiego spotkania, żeby sobie pewne rzeczy kompleksowo wyjaśnić wewnątrz zespołu. @walokid Szereg czynników wpływał na niską efektywność. Jak już wyżej wspomniałem, sama organizacja pracy zostawiała dużo do życzenia. Niby były sprinty, ale cały czas coś dochodziło nowego. I w zasadzie takie "sprinty" nie miały końca. W ogóle to był projekt utrzymaniowy, którego architektury i wszelkich zaszłości nie znałem najlepiej w zespole. Wobec tego często byłem zblokowany, bo musiałem czekać aż ktoś bardziej doświadczony mi pomoże. Paradoksalnie często tej roboty nie było wiele przez te przestoje, ale wybijało mnie to z rytmu. Nie wspominając o tym, że wchodziłem do tego projektu na chwilę, a siedziałem tam z krótkimi przerwami rok. Nie muszę chyba dodawać, że w związku z tym jakakolwiek próba motywacji mnie tylko pogłębiała frustrację. Wg mnie rola Scrum Mastera w takim projekcie powinna być taka jak to opisał @nad__czlowiek Problem polegał na tym, że nikt nie polemizował z moimi uwagami, ale nic z tym nie robiono.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clszdagc0004b0mojmodl3lnk

Dodane: 24 lutego 2024 - 01:53:10
Opublikowane

Autor był widzianyponad 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy