Mirki i renklody, miał ktoś tu taką sytuację, że w dobie pandemii wyniósł się z wojewódzkiego mając #pracazdalna i potem się ona skończyła lub z innych powodów trzeba było zmienić pracę? Interesują mnie szczególnie opinie nie z IT. Przeniosłem się 3 lata temu 70 km od wojewódzkiego, do tej pory albo full zdalnie (do 2023) albo teraz raz w tygodniu z biura (nie sprawdzali tego jakoś dokładnie). Niestety moje #korpo idzie w ślady większości i zamierza od przyszłego roku zaganiać ludzi do biur (chodzą plotki o 3 dniach z biura w tygodniu), a poza tym także dzieje się coraz gorzej, przykręcają śrubę, dziadują na wszystkim, dali babę na TL-a itp. itd. Trzeba więc powoli myśleć nad ewakuacją. Szczerze mówiąc, spodziewałem się tego prędzej czy później, poza tym nigdy nie chciałem siedzieć w korpo do emerytury (sugerowanie że nie wymieniliby mnie na młodych tańszych albo pajeetów za jakiś czas) i dlatego świadomie zakredytowałem się w powiatowym. Jak sobie poradziliście? Mam jakiś plan na siebie, ale chciałbym wysłuchać też doświadczeń innych osób. Na szczęście zachód Polski here, a nie jakieś Podlasie z samymi fabrykami smrodu za minimalną. Moje obecne zarobki to trochę powyżej średniej krajowej.#pracbaza #kariera #korposwiat #kiciochpyta

