Mirki czy nie sądzicie że w wielu 37 lat warto już zostać z rodzicami na swoim? Tzn nie wyprowadzać się już od nich. Całe życie marzyłem o domku, mieszkaniu w wielkim mieście. Tak się zadziało że marzyłem a nic z tym nie robiłem a czas płynął. Dziś mam pracę którą lubię - kierowca busa co prawda dla #januszex ale narzekać nie mogę bo samochód całkiem fajny. Jeżdżę po wsiach i daję ludziom dostęp do miasta, zakładów pracy. Zawsze sobie kupię w przerwie kebaba, pizzę z biedronki, hotdoga. Rodzice mieszkanie w bloku, ale dosyć duże mamy swoje pokoje i salon gdzie razem siedzimy, do tego osobne WC i łazienka. Zero wydatków poza przyjemnościami. Odkładam sobie to na telefon, to na kąmputer, jakieś gry, telewizor, gadżety. Po pracy lubię sobie pograć, obejrzeć stanowskiego czy netflxa. Bez sensu zostawiać ich samych w mieszkaniu, tym bardziej że są już na emeryturze. Zawsze zrobię jakieś zakupy, piwko przyniosę, są szczesliwi że mają z kim pogadać, kawę wypić, pranie zrobić czy komu ugotować. Szkoda trochę że nie mieszkamy na wsi, w jakimś domku wielopokoleniowym tam już byłby całkowity lux. Chyba już za późno ma takie ekstremalne zmiany? Mamy na tagu podobne do mnie osoby? Jak się Wam żyje? #przegryw #blackpill #nieruchomosci

