Jak dla mnie normalne zarobki, nawet bym powiedział dobre jak na staż. Ogólnie to w IT jest duży rozstrzał wynagrodzeń.Ludzie w IT siedzący gdzieś po urzędach mogą dostawać po 3k. Ludzie w małych polskich firmach mogą dostawać po 7k. W dobrych dużych firmach 15k, a w kapitale zagranicznym, albo ogólnie bardzo dobrzy specjaliści, po 25k i w górę. To się tylko tak wydaje, że w IT każdy zarabia niesamowite pieniądze z małym stażem. Do tego potrzeba albo bardzo dużo umiejętności, albo po prostu bardzo dużo szczęścia. I trzeba właśnie to rozróżnić. Niektórzy dostają po 15k-20k, bo przypadkiem złapali jakąś robotę z zagranicznym kapitałem, gówno potrafią, ale firmie nie chce się ich zwalniać, więc tak bimbają nie robiąc prawie nic. Potem ktoś na to patrzy z zewnątrz, porównuje się z kimś takim i mu smutno, bo ogarnia o wiele lepiej, a dostaje połowę mniej. Duża w tym rola szczęścia i trochę też dynamiczności na rozmowie kwalifikacyjnej.Ja w sumie zacząłem jeszcze na studiach (dziennych) przez pierwszych kilka miesięcy robiłem na darmowych praktykach. Potem minimalna przez rok na pół etatu, potem lekkie podwyżki i po 4 latach w polskim januszexsie wymaksowałem ok. 7-8k na rękę. W końcu zacząłem szukać nowej pracy i wpadła oferta od zagranicznej firmy z 15k na rękę. Po kolejnym roku znowu zmieniłem na 19k na rękę i jestem tu nadal. Ale miałem w tym również sporo szczęścia, bo załapałem się na covidowe ssanie w branży. Wtedy obiektywnie nie umiałem za dużo, bo po pracy w januszeksie, gdzie robiłem za złotą rączkę w IT, byłem trochę od wszystkiego, czyli w sumie od niczego. Tak więc trochę fartem się udało. Teraz jest już niestety trochę ciężej takie stawki wyciągnąć.