Opublikowane

Zagubiony w małżeństwie: jak radzić sobie z emocjami?

#związki #zdradaUwaga 'książka':Jestem w małżenstwie od 10 lat. 7 letnie dziecko. Oboje zarabiamy mocno w górnych widelkach rynku pracy, mieszkanie w dużym mieście, ogólnie na nic nie brakuje i nic tylko być szczęśliwym. Tylko właśnie od czasu urodzenia dziecka co i rusz jakieś awantury, przeszła depresję poporodowa, nalegałem aby poszła do psychologa a później skierował ją do psychiatry. Leczy się kilka lat ale to już inna osoba niż ta która poznałem, z radosnej stała się choleryczką reagująca na blachostki tak jakby swiat sie kończyl. Sobie też dużo zarzucam, że może nie dość wspierałem w ciąży, może za mało pomagam w domu / dziecku choć wydaje mi się w subiektywnej opinii, że robię dużo ( zakupy, sprzątanie, zmywanie, wychodzenie z młodą aby mogła sobie odpocząć etc). Jakieś wyjazd i temu podobne tematy pomagają na krótka metę, po powrocie i 'szarej rzeczywistosci' znowu jestem traktowany jak zło konieczne i intruz w własnym domu, ciągle uwagi i 0 dobrego słowa. Seks sporadycznie może raz na kwartał i to jak ja mocno inicjuje i 'wychodze', nie pamietam juz kiedy ona ostatni raz wykonała pierwszy ktok i czuje się jakby tylko mi na tym jeszcze zależało. Często śpimy osobno, a jakiekolwiek próby normalnej rozmowy z mojej strony 'hej jak Twój dzień? Co dzisiaj robiłaś?' Kończą się przewracaniem oczami i suchymi odpowiedziami. Nie pamiętam też kiedy ona ost. raz zainicjowała jakąkolwiek rozmowę 'o niczym' ( nie o rachunkach, zakupach, obowiązkach przy dziecku etc.).Chciałem iść na terapię to odp. "I tak wiesz wszystko najlepiej / co oczekujesz, że Ci tam powiedzą? Że pojebana jestem?" Tak jakbym miał ją stawiac przed plutonem egzekucyjnym, na nic gadki, że to nie przeciwko komuś a dla nas. Kiedyś nie dopuszczałem.mysli o.rozwodzie ale coraz częściej łapałem się Na rozważaniach 'może to i lepiej...'Tu koniec 'wstępu', pewnie to wygląda jak standardzik po kilku latach małżeństwa i 'hehe chłopie okres trialowy się skonczyl' ale to tylko aby pokazać mój stan psychiczny od dłuższego czasu, czuję się choooolernie samotny we własnym domu i sam juz sie zastanawiam nad jakas pomocą psychologa.I teraz fajerwerki główne: od pewnego czasu odzywa się do mnie moja byla niespelniona milosc, chwile cos probowalismy, nie wyszlo- ja strasznje to przechodzilem ale w koncu sie otrzasnolem i poszedlem dalej w zycie. Później próbowała ponowoc znajomość ale nie mogliśmy się złapać gdy oboje bylobysmy singlami - albo ona w związku albo ja. Ale zawsze mieliśmy jakas taka 'więź', ciągnęło nas do siebie.Z zadkich 'co słychać?' Raz na pół roku robiły się coraz czestrze i coraz dłuższe pisania, aby mieć do kogo się odezwać w ogóle i wyłaz żale.. syt. Podobna co u mnie: związek, dziecko, kompletne niedopasowanie do 2giej połówki co wyszło jak juz motylki z brzucha wyleciały. W końcu dla żartu zaproponowała, że jedzie z koleżankami w bieszczady pochodzić i czy nie chce dołączyć.. no i pojechałem na weekend. Czasami i ja i moja żona robimy sobie takie 'solo' wypady więc nie zadawała trudnych pytań. 20 lat się na oczy nie widzieliśmy. Na wyjeździe do niczego nie doszło, pochodziliśmy, pogadaliśmy w asyście 'przyzwoitek' i tyle. Tylko po tym wypadzie pisaliśmy / gadalismy juz praktycznie codziennie, doslownie dokanczamy wlasne zdania. oboje twierdzimy, że siedzimy w nieudanych związkach po szyję ale z racji dzieci ktore oboje kochamy nic głupiego nie mamy zamiaru robic. Po tamtym wyjeździe mocno się na nowo 'zadużyla jak nastolatka w burzy hormonalnej' jak to stwierdziła, ja jakoś na dystans to jeszcze traktowałem choć było mi bardzo miło, że ktoś mi taka uwagę znowu poświęca, coś czego w domu w ogóle nie mam od lat.Ostatnio znowu wyjechalismy połazić, znowu do niczego nie doszło, oboje się 'pilnowalismy', tym razem ja czuję się jak jakiś dzieciak na hormonach. Mam wrazenje, ze jej juz trochę przeszło i w sumie teraz ja 2/3 czasu jakieś rozmowy inicjuje. Nie śpię teraz od 2h z burza myśli w głowie, z jednej strony poczucie bycia ostatnim skurwielem co pisze z obcą babą majac zone i dziecko. Z 2giej strony żal, że to życie się tak potoczyło w pewnym momencie i oboje stosujemy jakieś spotykanie się cichcem aby chwilę pobyć z kimś z kim czujemy harmonje a nie wojnę. Tęsknie za kobieta co ma męża i dziecko .. to jest chore. Pewnie taka historia to jakiś standardzik ludzi po rozwodach etc.. cóż.. z zewnątrz to pewnie tak wygląda, ja mam tu skołatane nerwy mieszanka zazdrości, wstydu, tęsknoty, żalu.Jak macie kochająca osobę - trzymajcie się jej z całej siły i dbajcie o tą roślinkę związku. Ja nam wrażenie, że mimo całego hajsu i otoczki materialnej przegrałem szanse na szczęście.Pewnie mnie ocenicie jak ostatniego skur.. i będziecie mieli rację, po prostu musiałem się gdzieś 'wylać'.
112

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (7)
mirko_anonim
Opublikowane
przyjacielski-przewodnik-51 pisze:
nie interesuje się kwiatami czy robieniem origami, szyciem, szydełkowaniem, naukami języków, rysowaniem, graniem w gry czy czymkolwiek innym
@mirko_anonim: ty to na serio wymieniasz? Przecież to są bzdury na pograniczu guilty pleasure Ambitna kobieta się interesuje zrobieniem doktoratu albo MBA
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
techniczny-znawca-91 pisze:
@thorgoth:
To doprawdy wspaniałe że o 14 nie śpisz już od 2 godzin.
Tytan intelektu nie ogarnął, że typ wrzucił anonima w nocy, a zaakceptowany i wrzucony na mirko przez adminów mirkonanonima został w dzień. IQ bordo nie do podrobienia. To ten typowy "użytkownik wykopu który nie da się łatwo oszukać" jak to o nim Białek mówił.@OP:Chłopie przejedziesz się na takich miłostkach. Każda baba jest taka sama. Chwile będzie fajnie ale jak przyjdzie ustatkowanie to będzie miała ból dupy, że już nie ma romansów tylko szara rzeczywistość. A zwłaszcza takie coś występuje u jedynaczek i księżniczek, które były obskakiwane przez beciaków, które nie mają żadnego hobby oprócz oglądania seriali i tiktoka.To też rada dla wszystkich którzy się związkują i myślą o małżeństwie - jak wasza partnerka pochłania tylko netflixa i media społecznościowe i nie ma absolutnie żadnych zainteresowań ponad to, np. nie interesuje się kwiatami czy robieniem origami, szyciem, szydełkowaniem, naukami języków, rysowaniem, graniem w gry czy czymkolwiek innym niż pochłanianie babskich bzdur - to skończycie jak OP.
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
przyjacielski-przewodnik-51 pisze:
ugeruje się tym co mi pokazuja wszelakie kalkulatory brutto / netto gdy no. Zmieniam prace w 'podsumowaniu', nie przywiązuje do tego wagi, chce jedynie zaznaczyć, że od strony czysto materialnej jest wszystko mocno ok beż wpływu na relacje
@mirko_anonim: tłumacząc to na polski to jesteś dumny że żyjesz powyżej granicy ubóstwa?Masz tą zmywarkę czy nie w końcu?
jakbym miał teraz zrobić testy genetyczne pk 7 latach 'po cichu' i coś miałoby wyjść nie tak to bym chyba sznur wziął. Nie idźmy w tą stronę.
@mirko_anonim: każde staniecie w prawdzie to od razu sznur? Przynajmniej miałbyś rozwód z orzeczeniem o winie żony. Nie dziw się że czujesz się jak przegryw skoro unikasz prawdy
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
delikatny-sojusznik-83 pisze:
Bije od Ciebie niskie poczucie własnej wartości i uzalezniasz swoje szczęście od kobiety. Jedna ma do Ciebie dystans to przeżywasz tragedię, druga daje Ci uwagę to wpadasz w euforię. Możesz zdradzić żonę i pójść do drugiej ale po prostu problem będzie dalej w Tobie.Trzeba mieć własne życie. Poczytaj sobie success stories na Reddit dead bedroom.Zajmij się sobą, dbaj o siebie, dbaj o dziecko. Nie poniżaj się prosząc ją o seks. Po prostu zadbaj o siebie, tak żebyś sam czuł że jesteś atrakcyjny i w sumie jej nie potrzebujesz. Jeśli nic to nie zmieni w jej stosunku do Ciebie to i tak nie będziesz już od niej uzależniony. Jeśli zmieni to super. Skoro narzeka że wszystko wiesz najlepiej to może faktycznie za dużo gadasz a za mało robisz w życiu. Może być oschła, nieprzyjemna ale też Cię zna i raczej wie co ją w Tobie wkurza. Miej godność i zwał sobie po prostu zamiast błagać. Nie inicjuj nigdy jeśli nie widzisz że ma ochotę. Nie bądź niewolnikiem cipy.Nie jest tak, że zakładam że tylko Ty jesteś winny i ona ma totalnie rację na twój temat. Po prostu każdy ma wpływ na swoją część i należy skupiać się na swoich błędach. To jak ona Cię widzi nie zależy od Ciebie, ale to czy żyjesz swoim życiem już tak. Nie gadaj że może byś poszedł do terapeuty. Po prostu idź bo wyglądasz na niekonsekwentnego. Nie zwierzaj się też jej że swoich przemyśleń. Nie dawaj więcej niż dostajesz i po prostu komunikuj to uczciwie. Najpierw musisz sam siebie szanować
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@Konradoslawomiroslaw tu poruszyłeś moją kolejna fobie z której się 'wyleczylem' lata temu, ale ją uruchamiasz.Ja szatyn, żona brunetka a córka blondynka... znam się jak swinia na astronomii jeśli chodzi o genetykę ale wszelkie kalkulatory koloru włosów etc. Pokazuja mi 5% szansy na coś takiego .. jakbym miał teraz zrobić testy genetyczne pk 7 latach 'po cichu' i coś miałoby wyjść nie tak to bym chyba sznur wziął. Nie idźmy w tą stronę.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@thorgoth @adamsowaanonPierwszy raz publikuje coś przez Mirko.pro (aby pisać jako anonim), nie mam wpływu na to kiedy moderator zaakceptuje mój wpis do publikacji. Co do zarobków sugeruje się tym co mi pokazuja wszelakie kalkulatory brutto / netto gdy no. Zmieniam prace w 'podsumowaniu', nie przywiązuje do tego wagi, chce jedynie zaznaczyć, że od strony czysto materialnej jest wszystko mocno ok beż wpływu na relacje, jest na wszelkie zachcianki obojga, co nie znaczy, że łazimy obwieszeni jakimiś versacze etc. Pochodzę z prostego domu i mam szacunek do pieniądza.
Moderator digitallord
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
przyjacielski-przewodnik-51 pisze:
zakupy, sprzątanie, zmywanie,
@mirko_anonim: taki bogaty jesteś że nie możesz zakupów zamówić, nie masz sprzątaczki, zmywarki?
traktowany jak zło konieczne
@mirko_anonim: bo jesteś zlym koniecznym, facetem bez jaj i ambicje na więcej. Kolejne dziecko z tobą to tragedia dla życiorysu to jak tu mieć ochotę na seks (z tobą)
Chciałem iść na terapię to odp. "I tak wiesz wszystko najlepiej / co oczekujesz, że Ci tam powiedzą?
@mirko_anonim: no to widać z tego posta. Ty już wszystko w życiu osiągnąłeś, a cała reszta to nie twoja winaTldr jesteś narcyzem manipulatorem i zamiast naprawić relacje uciekasz w romans. Współczuję jej
Moderator digitallord
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

bmaszeq0wgytdbe4a108oq5c

Dodane: 25 lutego 2026 - 05:13:21
Opublikowane

Autor był widziany6 miesięcy temu