wykształcony-uczestnik-26 pisze:
Przeczytałem kilka komentarzy. Widzę, że są tu ludzie z empatią ale jest ich zdecydowanie za małoFacet, pyta, facet potrzebuje. Pomóżmy mu rzeczowoMoja propozycja:Zabezpiecz się finansowo...Więc do rzeczy. Cokolwiek masz zamiar robić z uczuciami i ze związkiem to po pierwsze zadbaj o opcje wyjścia. Konta, akty własności, oszczędności, biżuteria itd. Nie mówię żebyś chował. Zadbaj o dokumentację tego co Twoje i tam gdzie nie potrzeba jej wiedzy to jej nie wpuszczaj.Alimenty..Sprawa druga, to przygotuj się na przyszłe możliwe ...Alimenty. Jakkolwiek to brzmi, to sprawdź dobrze co wpycha ludzi w płacenie alimentów na byłą żonę a co nie. Nie słuchaj jednozdaniowych rad tylko zorientuj się porządnie w temacie. Z Twojego opisu wydaje mi się że jesteś na najbliższej drodze żeby je płacić (dopóki ona nie wyjdzie drugi raz za mąż).Dwa powyższe to zabezpieczeniaTeraz o uczuciach. I mówię Ci to z własnego doświadczenia. Uczucia mogą się nagle drastycznie zmienić. Szczególnie jeżeli dochodzi zdrada, choćby emocjonalna. Trudność zachowania kogoś przy sobie może się drastycznie szybko zmienić w trudność pozbycia się kogoś ze swojego życia.Nabierz dystansu.Twoja sytuacja wymaga trzeźwego myślenia. Musisz się kierować i sercem i rozumem. Chociaż proponuje promować rozum.Uważaj, gdy ktoś mówi Ci to, czego dokładnie chce usłyszeć Twoje serce. To jest generator problemów na lata.Dziecko.Nie jest rozwiązaniem problemów. Jesteś młody i jeżeli kobieta nie jest odpowiednia to możesz sobie życie ułożyć jeszcze 100 razy. Z dzieckiem z poprzedniego związku będzie trudniej. I pamiętajmy o Alimentach. "Poziom życia dziecka nie może ulec pogorszeniu, a co za tym idzie i poziom życia mamusi..."I najważniejsze, dzieci na rozstaniu cierpią najbardziej. My dorośli mamy traumę na kilka miesięcy lub lat. Dziecko na całe życie.Konfrontacja...Jeżeli masz zamiar powiedzieć o tym co przeczytałeś, to bardzo ok, ale musisz znać swoją partnerkę i być pewien że to nie spowoduje że rozmowa zejdzie na plan typu "dlaczego czytasz moje rzeczy". Niedorzeczna dziecinna obrona która jest dość powszechna. Tu rozwiązanie w sumie zależy od Ciebie i tego jak znasz swoją partnerkę. Najważniejsze jest to byś postawił granice. Granice są ważne dla wszystkich. I kobiet i mężczyzn. Nie ultimatum, ale granice, które albo naprawią relacje, albo odetną raz na zawsze kogoś kto być może jest z Tobą dlatego że jesteś bankomatem. Co bym zrobił ja ze swoją partnerką?Przygotowałbym się na każdy scenariusz i powiedziałbym jej że przeczytałem. I chciałbym wyjaśnienia.Jeżeli by odeszła, no to dobrze. Przynajmniej jasna sprawa.Jeżeli by została, to bym jej powiedział że teraz ja muszę się zastanowić czy ją kocham. Bo mam dziwne wrażenie ze nagle wszystko się zmieniło.Jeżeli ona nie pracuje - to do pracyPrezenty stop, wakacje stop, przyjemności stop.BYCIE BANKOMATEM... STOPWtedy dopiero zobaczysz jej zachowanie i droga Ci się rozjaśnijest też inna droga. Droga detektywa.Bo możliwe że to co odkryłeś jest błahą wątpliwością. Ale nie możesz wykluczyć że jest też wierzchołkiem góry lodowej.Ta droga jest mniej przyjemna więc polecam zlecenie tej pracy komuś, bo jak kolejny raz w ciągu doby będziesz sprawdzał jej telefon w poszukiwaniu dowodów na zdradę to możesz pomyśleć że oszalałeś. A najważniejsze żebyś właśnie nie oszalałStoisz teraz w momecie matrixowych dwóch tabletek. Którą wybierzesz?Trzymaj się tam. Czuje Twój ból. Ale nic się nie martw. Nawet jeśli wyjdzie opcja rozstania to życie po 30stce jest najlepszym okresem w życiu. Warto go przeżyć w dobrej kompanii