Opublikowane

Jak poradzić sobie z kryzysem w związku?

Panowie,Prośba o pomoc, bo jestem rozwalony totalnie psychicznie i nie wiem co zrobić.Ja 33 lata, różowy pasek 31. 4 lata po ślubie. Raz jest lepiej, raz gorzej.O mnie - mam firmę, zarobki grubo powyżej średniej. Po ślubie spłaciłem kredyt na jej mieszkanie (400k).Ogólnie dużo wyjazdów, Tajlandia, Dubaj, Malediwy, USA. 5-6 razy w roku urlop. Co roku nowy iPhone w prezencie. W domu dość wysoki standard - catering dla nas obojga, Pani od sprzątania. Koło jej 30 mieliśmy się starać o dziecko, ale ona im bliżej 30 tym bardziej była na nie.Dzisiaj chciałem coś sprawdzić w chacie GPT a nie miałem telefonu przy sobie, to wziąłem jej do ręki i odpaliłem aplikacje, a tam historia czatu: „a co jeżeli w moim życiu miłość ze mna zerwała i wyszłam za mąż za kogoś kogo nie kocham, ale on mnie kocha i jest dobrym człowiekiem i go lubię.”Co robić? Konfrontować, że grzebałem? Udawać, że tego nie widziałem? Spakować się i wyprowadzić? Pomóżcie bo jestem w rozsypce.#psychologia #związki
161259

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ic1bgv1ashdjf6dwsk6zzb66

Dodane: 9 maja 2026 - 03:38:10
Opublikowane

Autor był widziany3 miesiące temu

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (8)
mirko_anonim
Opublikowane
doświadczony-aktywista-86 pisze:
no jak cie nie kocha, to cie nie kocha. takie zycie.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
wykształcony-uczestnik-26 pisze:
Przeczytałem kilka komentarzy. Widzę, że są tu ludzie z empatią ale jest ich zdecydowanie za małoFacet, pyta, facet potrzebuje. Pomóżmy mu rzeczowoMoja propozycja:Zabezpiecz się finansowo...Więc do rzeczy. Cokolwiek masz zamiar robić z uczuciami i ze związkiem to po pierwsze zadbaj o opcje wyjścia. Konta, akty własności, oszczędności, biżuteria itd. Nie mówię żebyś chował. Zadbaj o dokumentację tego co Twoje i tam gdzie nie potrzeba jej wiedzy to jej nie wpuszczaj.Alimenty..Sprawa druga, to przygotuj się na przyszłe możliwe ...Alimenty. Jakkolwiek to brzmi, to sprawdź dobrze co wpycha ludzi w płacenie alimentów na byłą żonę a co nie. Nie słuchaj jednozdaniowych rad tylko zorientuj się porządnie w temacie. Z Twojego opisu wydaje mi się że jesteś na najbliższej drodze żeby je płacić (dopóki ona nie wyjdzie drugi raz za mąż).Dwa powyższe to zabezpieczeniaTeraz o uczuciach. I mówię Ci to z własnego doświadczenia. Uczucia mogą się nagle drastycznie zmienić. Szczególnie jeżeli dochodzi zdrada, choćby emocjonalna. Trudność zachowania kogoś przy sobie może się drastycznie szybko zmienić w trudność pozbycia się kogoś ze swojego życia.Nabierz dystansu.Twoja sytuacja wymaga trzeźwego myślenia. Musisz się kierować i sercem i rozumem. Chociaż proponuje promować rozum.Uważaj, gdy ktoś mówi Ci to, czego dokładnie chce usłyszeć Twoje serce. To jest generator problemów na lata.Dziecko.Nie jest rozwiązaniem problemów. Jesteś młody i jeżeli kobieta nie jest odpowiednia to możesz sobie życie ułożyć jeszcze 100 razy. Z dzieckiem z poprzedniego związku będzie trudniej. I pamiętajmy o Alimentach. "Poziom życia dziecka nie może ulec pogorszeniu, a co za tym idzie i poziom życia mamusi..."I najważniejsze, dzieci na rozstaniu cierpią najbardziej. My dorośli mamy traumę na kilka miesięcy lub lat. Dziecko na całe życie.Konfrontacja...Jeżeli masz zamiar powiedzieć o tym co przeczytałeś, to bardzo ok, ale musisz znać swoją partnerkę i być pewien że to nie spowoduje że rozmowa zejdzie na plan typu "dlaczego czytasz moje rzeczy". Niedorzeczna dziecinna obrona która jest dość powszechna. Tu rozwiązanie w sumie zależy od Ciebie i tego jak znasz swoją partnerkę. Najważniejsze jest to byś postawił granice. Granice są ważne dla wszystkich. I kobiet i mężczyzn. Nie ultimatum, ale granice, które albo naprawią relacje, albo odetną raz na zawsze kogoś kto być może jest z Tobą dlatego że jesteś bankomatem. Co bym zrobił ja ze swoją partnerką?Przygotowałbym się na każdy scenariusz i powiedziałbym jej że przeczytałem. I chciałbym wyjaśnienia.Jeżeli by odeszła, no to dobrze. Przynajmniej jasna sprawa.Jeżeli by została, to bym jej powiedział że teraz ja muszę się zastanowić czy ją kocham. Bo mam dziwne wrażenie ze nagle wszystko się zmieniło.Jeżeli ona nie pracuje - to do pracyPrezenty stop, wakacje stop, przyjemności stop.BYCIE BANKOMATEM... STOPWtedy dopiero zobaczysz jej zachowanie i droga Ci się rozjaśnijest też inna droga. Droga detektywa.Bo możliwe że to co odkryłeś jest błahą wątpliwością. Ale nie możesz wykluczyć że jest też wierzchołkiem góry lodowej.Ta droga jest mniej przyjemna więc polecam zlecenie tej pracy komuś, bo jak kolejny raz w ciągu doby będziesz sprawdzał jej telefon w poszukiwaniu dowodów na zdradę to możesz pomyśleć że oszalałeś. A najważniejsze żebyś właśnie nie oszalałStoisz teraz w momecie matrixowych dwóch tabletek. Którą wybierzesz?Trzymaj się tam. Czuje Twój ból. Ale nic się nie martw. Nawet jeśli wyjdzie opcja rozstania to życie po 30stce jest najlepszym okresem w życiu. Warto go przeżyć w dobrej kompanii
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
oryginalny-wizjoner-33 pisze:
Ciołki piszą, że to bait czy zarzutka. A fakty są takie, że większość polskich kukoldzików januszy jest w takich związkach. Jakieś karynisko jest już podstarzałe 25+, już obawia się o swoją przyszłość, to bierze za męża takiego opiekuńczego, potulnego i odpowiedzialnego. I najlepiej bogatego.W razie czego rozwód i alimenty (nie musicie mieć dzieci). I polczyska są bardzo w tym zorientowane. Wydoją cię z kasy a jak trzeba to oskarżą o przemoc, gwałty i pedofilię. Będą grać dziećmi, manipulować nimi gorzej niż Epstein córkami swoich znajomych. Bo za to nie ma żadnych konsekwencji. Bo przez całe życie ktoś ją wyręczał, każdy jej mówił że jest wspaniała, coś jej dawał za ładny uśmiech. To myślicie że ona będzie na siebie uczciwie pracować? Po co? Jak ma tysiące chętnych frajerów do wydojenia. Prawo, kultura, cała struktura społeczna jest po jej stronie.Dlatego panowie kukoldowie pamiętajcie: patrzcie co kobiety robią, nie na to co mówią. Gdy jest choć okruszek wątpliwości to patrzycie na to co robią i ufacie temu co wam podpowiada instynkt. Jak nie wiecie czy macie u niej zielone światło to na pewno jest czerwone. I nie przypisujcie im swojej moralności i sposobu widzenia świata. Ty możesz być uczynny, słowny, pracowity, sprawiedliwy. Idealny frajer. Frajerzy lubią projektować na drugą osobę swoje zasady i myślą że coś dostaną w zamian. Nic nie dostaniecie. I one o tym wiedzą od początku a wy się musicie nauczyć na własnej skórze gdzie wasze miejsce w matriarchacie. Ha tfu!
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
inspirujący-uczeń-22 pisze:
Ogólnie dużo wyjazdów, Tajlandia, Dubaj, Malediwy, USA. 5-6 razy w roku urlop. Co roku nowy iPhone w prezencie. W domu dość wysoki standard - catering dla nas obojga, Pani od sprzątania.
I już wiadomo, że że clickbait ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
szlachetny-optymista-91 pisze:
A po co się bedziesz rozstawał?W sensie nie czaje. Znajdziesz inna i co? Pokocha cie za coś innego niż twoje pieniądze? No jasne że nie.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
kreatywny-sympatyk-72 pisze:
Cześć... przykra sytuacja, ale myślę, że trzeba to zakończyć, doświadczyłem takiego samego stanu i wiem, że na początku będzie bolało, ale zobaczysz po zakończeniu prawdziwą twarz partnerki. Brak rozmowy z Tobą i wyrzucanie tematu do innych osób, traktowałbym jak zdradę emocjonalną. Pozdrawiam KS72
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwy-buntownik-26 pisze:
Miałem kropka w kropkę kilka lat temu. Uciekaj bo będzie tylko gorzej. Nie daj się też złapać, na jej płacz, że to dla żartów. Jesteś jeszcze młody ułożysz sobie życie.
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
odpowiedzialny-kreator-55 pisze:
Xddddd beka z frajera
Moderator Dipolarny
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Zobacz wszystkie wpisy