Moja pierwsza randka z Tindera, byl spacer i potem jedzonko. Cudnie, otworzyla sie na momencie, spodobala bardziej niz na fotkach, zgodzila sie na wyjazd nad morze na kolejny dzień. Tam byla oczarowana, ze ja zabralem w niedziele. Wczoraj sie spotykamy, spacer caly przebiega takze swietnie a pod koniec mowi ze jeszcze jednak nie jest gotowa na relacje i to nie jest moja wina bo jestem super facetem, ze chce dalej ze mna utrzymywac kontakt ale ona nie moglaby z powodu czasu oddac mi sie w 100% w relacji, mozemy wychodzic na spacery ale nie bedzie mogla ze mna byc a szczerosc jest dla niej najwazniejsza i nie chce udawac. Pewnie to moja wina i zrobilem cos zle, ale druga randka nad morzem? Malo kto ma cos takiego wiec sadze ze dalem z siebie 99%. Mega szkoda mi tej relacji bo jestem z zadupia, ona tez byla, mielismy podobne zainteresowania, czulem ze to jest to i sie przejechalem. Wracamy tam gdzie miejsce frajerow… do #przegryw #tinder #zwiazki

