Opublikowane

Przegrana w życiu: Jak poradzić sobie z kryzysem?

Czasami w pamięci zostają dziwne sceny i obrazy. Jednym z takich, które zrobiły na mnie tak silne wrażenie, że wyryły się w mojej głowie, jest fragment pewnego polskiego serialu. Scena polegała na tym, że młody, zrezygnowany chłopak siedział na pomoście i opowiadał swojej dziewczynie o niepowodzeniach w biznesie, a co było początkiem jego dramatów. Wtedy chyba pierwszy raz w życiu uświadomiłem sobie, że życie można przegrać, że człowiek może być nikim.Dzisiaj taka refleksja nachodzi mnie dzień w dzień, gdy widzę siebie w lustrze.Niespełna 30 lat. Ukończone studia na kierunku całkiem sensownym. Praca w korpo, którą lubię. Typowe przeciętne życie? Chyba tak. Jednak największe moje dramaty kryją się w tym, czego nie widać. Przegrana pokaźna sumka w kasynie zwanym giełdą. Dni, które przelatują przez palce, bo prokrastynuję. Brak jakiejkolwiek dyscypliny. Życie w totalnym syfie przez bałaganiarstwo. W międzyczasie załamanie ideałów i wierzeń, co również mocno w mnie uderzyło. Autodestrukcja w formie mini, bo alkohol i inna łatwa dopamina.Utknąłem w martwym punkcie. Totalnie nie wiem, co dalej. A nawet, jeśli ustaliłbym, w jakim kierunku życie pchnąć, nie mam na siły na działanie. Czuję się jak ten facet z serialu. Totalnie bezsilny wobec życia. Jestem przytłoczony życiem i tym, jak ciężko tu wywalczyć cokolwiek. Kiedyś miałem ochotę walczyć o marzenia, a dzisiaj staję przed walką o jakieś podstawowy, standardy i to takie z niższej półki .... i nie wychodzi.Co się musi stać albo co ja muszę zrobić, żeby z tego wyjść? Wielu podstawowych rzeczy o sobie nie wiem, ale mam pełne przekonanie, że nie chcę budzić się i czuć odrazy do własnego życia. I tylko to mam aktualnie.#psychologia #religia #zalesie #prokrastynacja i użyję tagu, jednak chciałbym przeprosić wszystkie osoby, które są rzeczywiście chore, a czytają o znudzonym życiem chłopczyku #depresja
111

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (5)
mirko_anonim
Opublikowane
@bimba, toś zdiagnozował. Skąd pomysł, że chodzi o kobietę?Ja raczej bym nie szedł w tym kierunku, bo co to zmieni związek w kontekście moich problemów? Nada sens życiu? Przestanę być smutnym Murkiem, który powoli przestaje widzieć światełko w tunelu? Moje doświadczenia mówią mi, że będzie dokładnie odwrotnie, bo związki jeszcze bardziej wyciągają na światło dzienne moje braki i słabości. Więc musiałby się trafić anioł w ludzkiej skórze, który nie dokładałby do ogórka moich dramatów kolejnych kamyków.Właściwie to nie mam za bardzo siły na nowe pasje. Całkiem dosłownie piszę - fizycznie nie udźwignąłbym kolejnej rzeczy w grafiku, bo czeka mnóstwo innych zadań.Więc chyba zostaje poszukanie tego impulsu, czymkolwiek miałby być. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator mkarweta
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
Bóg dopuścił trudne rzeczy, ale po to, by pokazać swoją moc wybawienia.
@n_____S, Bóg tu organizuje trudne rzeczy, żeby potem bohatersko przyjść z wybawieniem, które jest katorgą. Wielkanoc jest u nas nierozerwalnie związana z tą historią i usłyszałem przy tej okazji wiele słów, jak dobry okazał się Bóg. Wszystko byłoby wspaniale, aż do momentu, kiedy wejdzie się w buty zwykłego żyda. Ta historia przestała być dla mnie cudowna, kiedy uświadomiłem sobie, że oszczędzenie 7 lat głodu pewnej rodzinie, przerodziło się w ogromne cierpienie ich potomków. Czy Bóg wiedział, jak to się potoczy? Oczywiście. A samo wybawienie? 40 lat walki. Z ludźmi. I z Bogiem, który miewał swoje kaprysy. Dzisiaj boję się prosić Boga o pomoc, choćby przez tę historię.
Nie hipis, tylko Mesjasz, który mówił twardo, żądał pokuty i zapowiadał sąd
Czyżby? Raczej powiedziałbym, że żądał wiary. Pokuta i sąd to raczej domena KK, który z jakiegoś powodu lubuje się w zajmowaniu się grzechem. Jednak zgodzę się, że mówił twardo, choć przy tym jego nauka jest jednak bardziej o miłości, niż o czymkolwiek innym. Jest też krzyży. I choć Biblia przekonuje, że to wydarzenie absolutnie zmieniające wszystko, to mi ciężko jest zobaczyć w zasadzie jakąkolwiek zmianę. A nam pozostaje żyć nadzieją, że inny świat przyniesie zmianę. Znaczy, wybacz, to moja perspektywa - nie widzę ani skutków działania Jezusa, ani ingerencji Boga w ten świat. Czasami w kręgach kościelnych można usłyszeć, że muzułmanie to są naiwni wierząc w te swoje niebiańskie dziewice. Ale. Jednocześnie czuję, że ja mam równie wątłe fundamenty, żeby być przekonanym do naszego nieba. To takie mój ostatnie przemyślenia i kilka wątpliwości. Jeśli wyda Ci się zbyt ofensywne, to przepraszam, nie miałem na celu atakować.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
uczciwa-filozofka-27 pisze:
najtrudniej się wyłamać z tego kręgu spierdolenia. Wiem, bo i w moim życiu było wiele zmarnowanych lat(!) na takie wegetowanie. Wiele spraw zawalonych i coraz więcej żalu do siebie o te wszystkie zaniedbania i stracony czas.Wychodzenie do ludzi to już mem, ale serio może pomóc. Staraj się spędzać mniej czasu sam ze sobą, a więcej otaczając się innymi. To pomaga nabrać jakieś perspektywy i motywacji, żeby powoli zmieniać życie na lepsze. No dobra, nie u każdego to pewnie tak zadziała, ale może warto spróbować. Niektórzy twierdzą, że nie powinno się szukać motywacji, a po prostu zagryźć zęby i działać. Może i tak, ale zdaję sobie sprawę z tego, jakie to bywa trudne, kiedy utknęło się w pułapce prokrastynacji i ma się rozwalony układ nagrody. Dobra wiadomość jest taka, że nie masz jeszcze trzydziestki, ale masz świadomość tego, co ciągnie się w dół. Taka autorefleksja jest ważna, ale też nie samobiczuj się za bardzo, bo to nie pomoże w zmianie życia na lepsze.I nie bój się szukać pomocy, jeśli będzie naprawdę źle.Brzmisz jak mądry mirek. Życzę ci wszystkiego najlepszego i trzymam kciuki, żebyś znalazł w sobie pokłady energii do działania i przywrócił poczucie sensu swojemu życiu.
Moderator RamtamtamSi
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@n_____S, ale to właśnie z Bogiem biblijnym mam na pieńku. Im więcej czytam, tym bardziej mnie on odpycha. Praktycznie każda historia pokazuje mi, że coś tu nie gra. I już nie chodzi nawet o jakieś spektakularne masakry. Dla przykładu - ostatnio uświadomiłem sobie, że wyprowadzenie z Egiptu, uznawane w judaizmie i chrześcijaństwie za chwalebne, miało miejsce, bo kilka rozdziałów wcześniej Bóg wyreżyserował migracje do Egiptu, a ostatecznie sam potwierdził, że dobrym jest sprowadzenie rodziny Józefa do tego państwa. Fundując w ten sposób swojemu narodowi zostanie niewolnikami, a na deser 40 lat szwendania się po okolicy.Podobnie mam z Jezusem. Wydawał mi się wesołym hipisem, mającym cięty język. Z biegiem czasu jednak docierają do mnie jakieś szczegóły, które psują ten idealny obraz boga-człowieka.Ale. Napisałem ten wpis z jakiegoś powodu i sobie obiecałem, że z rad skorzystam, o ile nie będą śmieszkami. Więc. Posłucham, dziękuję.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima
mirko_anonim
Opublikowane
@Rudz1elec, standardowo. Szło aż za dobrze, aż w pewnym momencie podjąłem złą decyzję, kasyno zaskoczyło negatywną reakcją, chciwość nie pozwoliła pogodzić się ze stratą, więc pozostało czekać. Czas jednak pogłębił spadki, więc należało w pewnym momencie odejść od stołu. Ile? Pękła połowa oszczędności.
Moderator RamtamtamSi
Autor anonima

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

ye3zmvnk3w3m342te8hencyf

Dodane: 2 sierpnia 2025 - 20:54:56
Opublikowane

Autor był widzianyokoło rok temu
Zobacz wszystkie wpisy