Eh Mirki, czuje się wypalony jak skurwysyn. IT here i nie wiem co zrobić. Moja praca "nie jest widoczna" gołym okiem, nie porozmawiam z ludzmi innymi niż z branży o tym, bo jest mina w stylu "co on pierdoli", pasek na koniec miesiąca dawno przestał cieszyć. Tym czasem ostatnio znajomy stolarz zrobił nam fronty do kuchni, blat, półki, szafkę, poskładał wszystko i cyk, efekt jego pracy za chwile było widać, ok 10h pracy + ileś tam godzin w domu (zamówienie materiałów złożenie) i 1500zł (po znajomości, normalnie pewnie 2x tyle) do kiermany. Inny znajomy elektryk umożliwia ludziom korzystanie z dóbr technologii. Hydraulik to samo. Nawet kurwa mam kolege artyste-malarza i ludzie chcą jego wysrywy na sobie tatuować, terminy na rok do przodu xD nie mówiąc o lekarzach i dentystach , a ja kurwa umiem tylko pisać śmieszny zlepek słów który mówi komputerowi zrób to i tamto, każdy ma w to wyjebane począwszy od ludzi w pracy bo tacy C-levels chcą mieć zrobione i srają na reszte, po własna matke, która nawet nie bardzo kuma czym się syn zajmuje i mówi wszystkim że jest informatykiem xD. Z rozowa tez nie porozmawiam, ona jest fotografem i ni chuja nie rozumie co ja tam robie. Poza tym zlepkiem słow nie umiem kompletnie nic. Jestem nogą, wychowywaną bez ojca który ma farta ze za to gówno płacą dobrą kasę bo inaczej nawet tego bym nie miał, ale niczego innego w życiu nie umiem i nawet nie mam gdzie się nauczyć bo nie mam kontaktu z rodziną prócz najbliższej (siostra, mama). O zawodach zaufania publicznego nawet nie myślę..#pracait #przegryw #przemyslenia #feelsbadman

