TLDR Przewaliłem na laski do towarzystwa 23k w 2,5 miesiąca. Nie polecam.Trochę się naczytałem różnych for, tagu #divyzwykopem reddita, garsoniery itp. i postanowiłem wziąć swoje blisko 30 letnie prawictwo we własne ręce. Miałem odłożone równe 20k na czarną godzinę. Jednak widmo czarodzieja siedziało mocno na bani i postanowiłem że 1/4 tej sumy przeznaczę na divy. Zaczęło się od zwykłego masażu za 300zł. Było ok ale trochę sztywno. Potem diva z dobrymi ogłoszeniami na garso za 400zł. Podobnie jak wcześniej. Fajnie ale bez szału. Stwierdziłem że potrzebuję prawdziwego gfe i zacząłem szukać utrzymanki. Poszła cała seria ogłoszeń na ponad 15 stronkach ogłoszeniowych lokalnych (niektóre płatne). Dostałem kilka wiadomości. Jedna od razu mnie zainteresowała bo ze zdjęciami. Kurewsko ładnymi zdjęciami. Dałem jej też swoje fotki i co mnie zdziwiło nie urwała kontaktu. Układ był taki że się zgodzi na 800zł/spotkanie 2 godzinne pod warunkiem że się będziemy spotykać minimum raz w tygodniu. Więc sobie wyliczyłem że styknie prawie na miesiąc i koniec zabawy. Pierwsze spotkanie i seks z nią w moim mieszkaniu to było coś w ogóle nie do porównania z tymi poprzednimi divami zwykłymi. Spuściłem się 2 razy i trzeci raz w nocy bo miałem sen jak mnie ujeżdża jędrne dupsko na które się wtedy sporo napatrzyłem przy odwróconym jeźdźcu. Nie będę jednak wchodził w szczegóły bo to nie jest ważne. Następne spotkanie miało być za tydzień a było na drugi dzień. Wystarczył jej jeden sms że sie nudzi i chętnie by wpadła na kolejne spotkanie. Potem nie minęło dużo czasu i były następne spotkania. Szybko przekroczyłem zakładany budżet 5k dwukrotnie. Jej to pasowało bo doiła mnie z kasy szybciutko. A nie byłem jakiś wymagajacy. Zwykły seks w kilku pozycjach, żadnych udziwnień. Szybko dochodziłem pierwszy raz potem sporo siedzenia i gadania i drugi raz juz sporo dłuższy ale bardziej leniwy. Kasa z kupki ubywała szybko więc chciałem nieco zwolnić ale jej to nie było na rękę. Nie chciałem przy niej wyjść na biedaka ale w końcu powiedziałem że to dla mnie za dużo kasy. Zgodziła się zejść z 800 na 500 ale pod warunkiem że będzie minimum 2 spotkania w tygodniu. Zgodziłem się. 20k się rozpłynęło. Potem jeszcze zacząłem dobierać z bieżącej pensji i skończyło się na ponad 23k w całym rozrachunku. A to było od pieprzonego czerwca do połowy sierpnia czyli niecałe 3 miesiące. Dalej nie mogę wymazać jej z pamięci. Nie zakochałem się w niej ani nie zauroczyłem. Ale czułem coś w rodzaju fomo że taka super ładna laska i można ją ten teges na różne sposoby. Że mogę sobie na niej poćwiczyć bo nigdy takiej ładnej nie znajdę nawet za kasę. Tyle się naczytałem w necie że ludzie zaliczali wtopy, byli oszukiwani albo pieprzyli brzydkie stare baby bo kłamały ze zdjęciami. Więc jak trafiłem taką idealną to nie potrafiłem z niej zrezygnować aż sama to chyba zrobiła bo w końcu przestała narzucać się i kontakt ucichł. Od 3 tygodni spokój. Pewnie doi teraz innego frajera takiego jak ja. A ja zostałem z myślą co bym mógł za te 20k kupić, gdzie jechać na wakacje. Odkładałem 2 lata a wydałem w 2 miesiące. Widocznie nie mam do tego psychy żeby skończyć w odpowiednim czasie. Jakbym miał wtedy 100k to i pewnie tyle bym na nią wydał. #frajer #przegryw #roksa #gfe #sponsoring #utrzymanka #seks #sekszakase #platnyseks

