Opublikowane
Macie jakies punkty zwrotne w swoim życiu które gdyby potoczyly sie inaczej to moze nie wpadlibyscie w przegryw? Dla mnie takim punktem jest gdy w wieku 8 lat moi rodzice sprzedali mieszkanie w Gdansku i kupili za to dom na wsi w powiatowym wypizdowie posrodku niczego, do tego czasu bylem normalnym dzieckiem, mialem duzo kolegow z osiedla, przedszkola czy poczatku podstawowki, codziennie gralismy pod blokiem w piłkę a po przeprowadzce zostalem sam jak palec, trafilem do podstawowki gdzie w kazdym roczniku bylo 10-15 osob w jednej klasie xD do szkoly chodzilem z buta 30-40 minut co zwlaszcza w zimie bylo nie lada wyzwaniem dla dziesieciolatka, wtedy tez dostalem swoj 1 komputer przed ktorym zacząłem spedzac cale dnie odcinając sie zupelnie od nielicznych rowiesników, w gimbazie juz bylem odludkiem i troche wysmiewanym a pojscie do szkoly sredniej w powiatowym bylo przypieczetowaniem mojego przegrywu, z mojej wsi jezdzily tylko cztery pary kursow obskurnych busów więc czy mialem na 3,4 lekcje to i tak o ósmej juz bylem w szkole i siedzialem sam jak debil dwie godziny, po szkole ostatni bus na moja wioche odjezdzal jakos po 16 wiec o wyjsciu gdziekolwiek tez nie bylo mowy(chociaz na poczatku jeszcze mnie zapraszali) bo nie mialbym jak wrocic, zostalem totalnym odludkiem bez znajomych, nigdy zero kontaktu z dziewczynamiteraz 27lvl dalej siedze na tym wypizdowie, jedyne prace w tym czasie jakie mialem to chujowe roboty w kolchozach w powiatowym na produkcji/magazynie przeplatane wielomiesiecznymi okresami neetowania , totalny brak checi do zycia, robienia czegokolwiek i anhedoniaCzesto sie zastanawiam jak potoczyloby sie moje zycie gdybysmy zostali w Gdansku, moze bym nie skonczyl na przegladaniu wykopu...#przegryw #depresja #feels #neet #wies

Dołączone mediagrafika

pepe-kkx--621x414@LiveMint

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (6)
mirko_anonim
Opublikowane
Sorry, ale gadasz od rzeczy. Ja mieszkam w wojewodzkim od 10 lat, wczesniej tez w duzym miescie, ale po prostu jestem aspoleczna i nie mam znajomych. Zeby ich miec to trzeba o nich dbac. Zapraszali Cie po szkole - mogles do ojca zadzwonic zeby Cie odebral z baru/imprezy/albo taksowka, ale ty wybierales aktywnie pozostawanie w domu. Masz mental przegrywa-piwniczaka i tyle.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
To czemu nie wrocisz do Gdanska? Przeciez juz jestes dorosly. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
A jak się odciąłem od rówieśników siedząc przed kompem jak Ty to było jeszcze gorzej, bo to był Linux na którym gierki nie chodziły, więc mieli mnie za jeszcze większego dziwaka.A jak hajs z robótki w 3 klasie liceum - jakieś tam proste serwisy na Ruby on Rails - wydałem na kurs zarządzania serwerami zamiast na prawo jazdy jak reszta klasy i dalej jeździłem autobusem to już w ogóle dziwak XD a to mi właśnie pierwszy staż pozwoliło ogarnąć w lato po maturze, w firmie w której potem zostałem aż do 15k dobiłem na 6 semestrze.Także nic złego w byciu dziwakiem :P
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
@czleksztatnyNajlatwiei się wyrwać za młodu, w sensie okolice 20 lat, bo wtedy ma się masę energii, a nie ma się jeszcze rodziny, do tego studia to w miarę tani akademik, stypendia, dzielnie pokoju z kumplami jest spoko itp. - słowem: małe potrzeby, a dużo młodej energii.Jak masz do czegoś pasję to możesz i studiować dziennie, i pracować na pełnym etacie razem po 12h+ dziennie, a i tak się nie znudzi.Dzięki temu, że studia skończysz mając już 5 lat doświadczenia w pracy (najlepiej związanym z kierunkiem) to wskoczysz na o wiele lepszą pensję i pozycję na start w wieku 24-25 lat. Plus kontakty poznane na studiach też pomagają. Wbrew obiegowej na Wykopie opinii, edukacja to cały czas klucz do sukcesu.Jasne, nie będziesz miał tak fajnego oskarowego życia studenckiego jak bananowe dzieci które sobie w tym wieku ciągle imprezują i ledwo co studia zdają - ale co miałbym innego zrobić? Alternatywa to nie wyrwanie się z marazmu nigdy albo o wiele cięższe próby zrobienia tego w starszym wieku jak energii ma się już mniej.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
U mnie było to samo, a jednak nie XDTeż Gdańsk, sprzedanie mieszkania, wyjazd z miasta, przeprowadzka do domu we wsi powiatowej, PKS raz na ruski rok i pierwszy komputer PC.Z tym, że poza gierkami interesował mnie Linux i programowanie - pamiętam jak net był super słaby i sobie Gentoo kupowałem z magazynem jakimś, a dokumentację drukowałem w bibliotece w miasteczku obok ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak się bawiłem w Linuksa, programowanie gierek w PyGame całą szkołę, jakis „hacking” typu HackThisSite, potem poszedłem na studia informatyczne, pracowałem zdalnie z tego zadupia juz od ostatniej klasy liceum, chociaż net miał limit, więc czasem jechałem do szkoły / zostawałem dłużej tylko po to żeby tam popracować nosząc projekty na USB, bo laptopa oczywiście brak XDPotem staż od razu na pierwszym roku wyszukałem, słynne 15k jeszcze przed skończeniem inżynierii udało się zrobić, w trakcie znalezienie dziewczyny, po studiach wyjazd do UK już z żoną, i 10 lat po skończeniu liceum siedzę z własnym domem nad morzem i fajną zdalną pracą w topce plac.Także nie wiem czy mam teraz „winić” rodziców za to? To oni się przyczynili pozytywnie czy nie? Czy jednak uznać, że to moja zasługa?Typowy case „locus of control”https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Poczucie_umiejscowienia_kontroli
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
Ja z kolei bym chciał się przeprowadzić na wieś, męczę się w mieście, chciałbym mieć swój dom, duże podwórko i spokój. Niestety na razie to nierealne.
Moderator razzor91
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...


Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

clyv8v1vp00cdr5p5zru8ho8g

Dodane: 21 lipca 2024 - 09:36:22
Opublikowane

Autor był widzianyokoło 2 lata temu
Zobacz wszystkie wpisy