Większość ludzi nie rozumie jak wygląda życie po "drugiej stronie medalu" - gdzie masz duże powodzenie za sam wygląd / za samo istnienie. Z perspektywy pretty boya wygląda to tak, że wystarczy wychodzić z domu i jesteś naturalnie zaczepiany przez laski. Czasami jakaś podejdzie, ale częściej to będą jakieś uśmiechy, teksty niby za plecami do przyjaciółki, albo tak jak wczoraj - będą za mną chodzić po galerii handlowej przez 30 minut, żeby wreszcie coś tam pogadać i wymienić się kontaktami - gdzie facet byłby oskarżony już o stalking. I teraz - większość gości z otoczenia myśli, że jestem sam, bo jakoś tak nie mogę sobie znaleźć panny, tak jak oni to poczciwe chłopy zrobili. A prawda jest kompletnie inna. To oni nie mają dostępu do wielu dziewczyn, trafiła im się jedna jak ślepej kurze ziarno i się jej trzymają jak rzep na dupie, bo wiedzą, że jak nie ta, to są w kompletnej dupie u murzyna. Posucha na tym polu sprawia, że biorą to co jest i nie zadają pytań. Kumpel powiedział mi wprost, że on jest ze swoją, bo kończyły się studia i już by nie znalazł dziewczyny - to była ostatnia szansa, żeby kogoś znaleźć. Ale jak masz social skilla i wygląd, to doskonale wiesz, że niezależnie czy właśnie kupujesz pomidory na promocji w Lidlu czy oglądasz nowe spodnie w Bershce - możesz poznawać panny w każdym z tych miejsc, a one Ci to często ułatwią. Natomiast jeśli powodzenie masz naprawdę duże - to występuje klęska urodzaju. Nie wyobrażam sobie nie korzystać z kolejnych nadarzających się okazji, bo w końcu raz się żyje. Mieć teraz w wieku 28 lat dziecko, żonę - i świadomość, że się tak wjebałem, że już pociąg mi odjechał na zawsze, to byłby dla mnie poważny strzał w stopę a nawet nie w stopę - prosto w łeb i chyba bym się załamał. Mnogość opcji daje również kolejną ważną kartę - nie jesteś desperatem. Wiesz, że możesz sobie odpuszczać niektóre dziewczyny, bo one zostaną zastąpione przez kolejne i kolejne i kolejne. Cały czas będzie dostawa nowych.To oczywiście sprawia, że ktoś taki nie nadaje się do związków, bo powodzenie potrafi zniszczyć podejście do relacji. Dokładnie tak działa to w przypadku ładnych dziewczyn - one za dużo nie muszą, leżeć i pachnieć. Nie musisz się starać, nie musisz od siebie za dużo dawać - a i tak masz kolejkę chętnych i kobiety są w stanie dużo dla Ciebie robić. Mój stary również ma do dziś duże powodzenie, mając 50 lat, ma pannę co ma 35, a wcześniej miał taką co miała ledwo skończone 31 i była hotuwą. Dobre geny, wolny proces starzenia, sylwetka - i można się bawić na kodach, a każda laska myśli, że "ona Cię zmieni" xD #redpill #mgtow #blackpill #zwiazki #logikarozowychpaskow

