Wiem że to kontrowersyjna opinia, ale największym szczęściem i błogosławieństwem dla Polski było to że zachodnia Europa pozwoliła nam legalnie tam pracować. Przypominam sobie moją wioskę sprzed tych 20 lat to widzę oczami wyobraźni zabłocone podwórka z gratami koło domu, dachy z eternitu, czarne dymy od palenia w piecu czym popadnie, stare polonezy i maluchy, gołe pustaki i drewniane okna. Teraz kiedy przyjechałem w odwiedziny do rodziców to prawie każdy dom ładnie ogrodzony, podjazdy wyłożone kostką brukową, ładnie wytynkowane domy z nowa blacha i solarami na dachu, a w garażu kilkuletnie suvy. Czy ktoś podmienił ludzi w tej miejscowości? Nie, 90% ludności to nadal ludzie co najwyżej po technikum, więc co się zmieniło? Zaczęli wyjeżdżać do "Niemiec na tiry", "Norwegii na dachy", "Francji na hydraulikę", "Szwecji na stolarkę" i tak dalej. Nie podnieśli kwalifikacji, nie dokształcili się, pracują tak samo jak w Polsce ale za zupełne inne pieniądze i w innych warunkach. Polska pensja starczała im ledwo na przeżycie, zachodnia pozwoliła nie tylko na budowę/gruntowny remont swojego domu ale też na inwestycje w dzieci i często pomoc w zakupie nieruchomości dla swoich pociech. Kasa unijnych pracodawców bardzo rozkręciła całą gospodarkę i nawet specjaliści typu lekarze, prawnicy zaczęli zarabiać więcej bo prości pracownicy z emigracji mogli im lepiej płacić. Wciąż jesteśmy ewenementem w tej części świata po np. taki Niemiec za taką samą pracę we Francji dostanie podobną pensje co u siebie żeby zarobić więcej musi podnieść kwalifikacje, a polak dostanie kilka razy więcej za taką samą pracę którą wykonywał u siebie. #emigracja #polska #niemcy #uk #norwegia #nieruchomosci #takaprawda #praca #zarobki

