Poznałem dziewczynę z Białorusi i niby dobrze się układa, nigdy nie zaszedłem tak daleko, ale myślę, że nic z tego nie będzie.Raz się widzieliśmy na kawie, dobrze mi się z nią rozmawiało, jednak nie było seksu.Zagadałem ją na integracji dla studentów. Spodobała mi się jej buzia i to, że wydawała się cicha, trochę z boku grupy. Na kawie mi mówiła, że jest introwertyczką. Normlani ludzie chyba na pierwszym spotkaniu mają seks a ja jej nawet nie dotknąłem tylko przy przedstawieniu się podałem rękę a po kawie mi pomachała na pożegnanie. Jeszcze podczas spotkania poleciał mi preejakulat, czułem, że majtki mam zwilżone."Z przyjemnością" odpowiedziała mi na propozycję kolejnego spotkania.Zastanawiam się czy naprawdę mnie lubi czy udaje bo nie jestem chadem i chce się pośmiać z incela.Nie wiem czy w grę wchodzą kwestie obywatelstwa bo ma polskie korzenie i jest zamożniejsza ode mnie to poradzi sobie sama.Gdy próbowałem zagadać Polkę lub Ukrainkę to zawsze było:"spadaj/idź sobie/mam chłopaka/nie mam czasu" lub zignorowanie. Raz trafiłem na lesbijkę. Dlatego teraz nie wiem co robić i bardzo się przejmuję czy dobrze wyszedłem i uda mi się nawiązać relację z nią.#podrywajzwykopem #logikarozowychpaskow

