Denerwuje mnie to mówienie "załóż własną firmę". Jak ktoś nie ma albo mega zapału mając lat 20-ścia, albo w starszym wieku jakiegoś hobby, które może przekuć w pracę/firmę, to jaką firmę ma niby założyć? Dajesz mi milion złotych, to bym zainwestował w giełde lub wrzucił w obligację, ale nie ma bata, bym wymyśli jakiś dochodowy biznes, no chyba, że punkt ksero obok uniwersytetu. Nie rozumiem mentalu kogoś, kto dziś porywa się na biznes. No ok, co innego w roku 1992, wtedy były szanse pewnie praktycznie wszędzie. #zalesie #pracbaza #ekonomia #biznes #inwestycje PS oprócz pomysłu, i dobrego biznes planu, ogólnie żeby mieć własną firmę, to trzeba zapierdalać, ludziom serio się chce? Mi to się chce jeść i spać i klikać na necie (do pracy na etat się zmuszam, ale trzeba za coś żyć), jak z takim mentalem mam zakładać firmę?

