Opublikowane

Jak toksyczne pytania rodziców wpływają na spełnianie marzeń?

Nie ma nic gorszego niż wychowywanie się w rodzinie, gdzie rodzice od małego każdy twój pomysł bombardują "A po co ci to?" "Na pewno jest ci to potrzebne?" "Nie potrzebujesz tego"Chłop 30+, wykształcenie skończone na dr, dobra praca, własne mieszkanie, samochód i wiecie co? Sprzedałem auto i kupiłem nowe z salonu. I wiecie co usłyszałem? Zero pytań o markę, model, pogratulowanie tylko "a po co ci ono? przecież to dużo pieniędzy. Ja mam 15 letnie i jest bardzo dobre" 30 min rozmowy przez telefon by słyszeć "po co, za co, na co" Choć jestem świadomy jak bardzo te teksty są toksyczne, że nie mam ich brać do siebie. To dzisiaj poczułem się jak dzieciak, który został podminowany tak, żeby czuć wyrzuty sumienia, że spełnił swoje marzenie. #rodzina #psychologia #przemyslenia
36

Dyskusja

Rejestr odpowiedzi mirko.pro (9)
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-szermierz-83 pisze:
@xenux: ja Ciebie rozumiem i cale twoje rozumowanie wprost z tekstu, który przeczytales. Nie widzę w nim nic niespójnego To Ty nie rozumiesz, że ten tekst można zinterpretować inaczej, że można kwestionować.Gdybyś zadal (sobie) opowi więcej pytań to byś zrozumiał
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-szermierz-83 pisze:
zarabiam bardzo dobrze, mój doktorat nie jest z socjologii,
@mirko_anonim: to po co szukasz weryfikacji?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-odkrywca-40 pisze:
Ziomie zrozum, cały ten wpis jest o toksycznym podejściu rodziców
@xenux: tak go przedstawia OP, to fakt.
Tu nie chodzi o to kto ile zarabia, czy ma faktycznie dobrą pracę i czy dla takich jak ty wykopków dobrze się to kalkuluje
@xenux: no moze wlasnie o to chodzic jego starym. Mozna miec doktorat, uwazac ze praca za 8500 jest dobra i kupowac auta z salonu zeby spompowac sobie ego, gdzie realnie utrata wartosci samochodu jest wieksza miesiecznie niz nadwyzka finansowa. Mnie zawsze bawia takie duze dziecki, ktore mowia "zawsze mowisz, ze jest zle", "zawsze swiat mi mowi, ze wszystko robie zle".Najzabawniej jest kiedy naprawde robia wszystko zle ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak kumpel ci się chwali nowym mieszkaniem, to nie mów mu, że jest za małe, za duże, albo że ty byś takiego nie kupił bo to dużo sprzątania, tylko zbij pionę i powiedz, że to wspaniałe wieści.
@xenux: no tak robie, bo na tym polega bycie kumplem - ale nie na tym polega bycie rodzicem.Jednoczesnie jak najbardziej dopuszczam mysl, ze moze byc tak jak Ty mowisz. Ze jego starzy to kupa toksycznego gowna, a on jest czlowiekiem sukcesu, a oni go tylko gnebia. Ale tego nie wiesz, ani kto ma racje. Nie da sie tego obiektywnie ustalic (nawet znajac wszystkei fakty, a mamy strzepki informacji).Dla mnie to nawet nie ma znaczenia kto ma racje, bo to czy moje stanowisko jest prawdziwe nie jest czescia mojej tozsamosci. Nie utozsamiam sie z nim, po prostu przedstawiam inny tok myslenia niz Ty.
To jest na prawdę takie trudne do zrozumienia?
@xenux: no jak widac dla ciebie tak. Rozmowa jest dla Ciebie trudna, masz skrajne emocje, bo ktos zajal w rozmowie inne stanowisko niz Ty. I bronisz swojego stanowiska jakby bylo czescia twojej tozsamosci, mimo ze obiektywnie gowno wiesz o tej sprawie (tak jak i ja). Wiesz tylko to co OP napisal. Nie wiesz czy napisal prawde, jaki jest, jak bylo i jacy sa jego starzy.chyba ze probujesz sie pochwalic umiejetnoscia czytania wprost ze zrozumieniem. Bo takie wrazenie sprawiasz. Przeczytales ze OP x to y i jakkolwiek przyjmujesz to za tautologie. Gratuluje, umiesz czytac. Ale kwestionowanie przychodzi Ci... wcale?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
sprytny-fanatyk-92 pisze:
Jako autor tego wpisu pozwolę sobie odpowiedzieć.@LeVentLeCri dziękuję za podsumowanie, bo właśnie o to chodziło. Odpowiadając na inne pytania:- kwestia auta i zarobków nie ma tu nic do rzeczy, zarabiam bardzo dobrze, mój doktorat nie jest z socjologii, pracuję w zawodzie i mam się w tym aspekcie bardzo dobrze, - > W ogóle kupiłeś coś co faktycznie daje prestiż, radość z jazdy, wyglada, wyróżnia Cię jakos albo po prostu jest szybkie, ma mocny silnik?Sprzedałem 5 letnie, bez utarty wartości (kupione przed boom cenowym), sprzedane za kwotę zakupy - wymieniłem po prostu na nowszy model, inną markę. Niewiele dołożyłem. Nie ma w tym bajery, prosta kalkulacja.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-szermierz-83 pisze:
mimo tego, że napisał, że dobra
@xenux: nie wiem czy się domyślasz ale ludzie piszą takie posty jak op, ogólnie uzewnętrzniaja się żeby skonfrontować sie z rzeczywistością. Statystyki są takie że większość ludzi z doktoratem ma slaba pracę.Ty w ogóle nie bierzesz pod uwagę że jego rodzice mogą mieć rację?
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-odkrywca-40 pisze:
znów odpowiem cytatem:
Chłop 30+, wykształcenie skończone na dr
@LeVentLeCri: no sory jak ktos zrobil doktorat to w 90% przypadkow nie ma dobrej pracy. W sensie dobra praca to jest taka ze 30k przynajmniej, ale wtedy tez kupowanie aut w salonie za 300k to troche ekstrwagancja, bo rozsadniej jest inwestowac zeby nie chodzic do pracy do usranej smierci czy tam 60
że OP wydaje ponad stan, a to wcale z tekstu nie wynika.
Przeczytałeś po łebkach/bez zrozumienia, skoro wg ciebie autor po prostu spłakał się o brak pochwały nowego auta.
@LeVentLeCri: przczytalem po swojemu, jak kazdy z was. Dla jednego doktorat to jest dobra praca, dla innego alegoria zmarnowanego czasu i braku pomyslu na siebie / biznes.Mieszkanie rownie dobrze mogl dostac od starych.
Typ zarzuca komuś, że coś sobie dopowiada, jednocześnie opiera całą swoją wypowiedź na dopowiedzianych banialukach z dupy.
@xenux: nie zarzucam tylko dyskutuje. I owszem wszystko sobie wysnulem, bo op niczego nie powiedzial do konca. Rzucil strzepki informacji.Ale powiedz mi szczerze, jakie auto trzeba kupic w salonie zeby Ci zaimponowac?Bo jak to nie jest 3.0 BMW / mercedes, porsche 911 tylko opel astra albo toyota corolla (ktory kompletnie niczym sie nie rozni od 10 letnich uzywanych aut - poza cena) to sorry
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
skrupulatny-odkrywca-40 pisze:
Ale wiesz, że tu nie o samochód chodzi, a o wpajane od małego podejście, że nic nie warto i wszystko jest bez sensu? O brak ciepłego słowa i docenienia?
@LeVentLeCri: a nie dopowiadasz sobie tego? NIe znamy sytuacji zupelnie. Imho kupil gownoauto z salonu, a pewnie nawet nie ma swojego mieszkania. I o to sie rozchodzi. O bezsensowna konsumpcje, utrata wartosci auta wynosi wiecej niz on fizycznie ma nadwyzki budzetowej, nadazasz?Bo przeciez nie kupil sobie 3.0 beemki z okazji przebicia miliona we wlasnej firmie - a naprawde by bylo co swietowac
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-szermierz-83 pisze:
Auto dzis nie jest wyznacznikiem czegokolwiek
@James2000: no bardzo zależy jakie właśnie. Nie musi być drogie, może być wyszukane. Może być przejawem indywidualizmu, może być prestiżowe (i kosztować poniżej 150k, auto może też kosztować 350k i nie być prestiżowe), może być szybkie, może być pomnikiem motoryzacj, może być designerskie, może być agrsywne, może być jakieś. Najgorzej jak kupisz drogie i nijakie auto, które w oczach ludzi będzie wygladalo jakbys byl ameba finansowa. Serio, jeżdżąc zadbanym gruzem za 5k byłbyś w odbiorze chociaż osoba smart fin
wejść na łeb z tą negatywną energią i w wieku 30+ nadal są takimi fajtłapami
@codziennaKasia: pytanie czy właśnie konsumpcja która ci dosłownie nic nie daje, bo nawet nie jesteś pasjonatem motoryzacji i kupujesz stockowe gowno BO Z SALONU to nie jest objaw bycia fajtłapa.Zaradny człowiek by kupił coś dla zysku. Już nie mówię ze jakaś inwestycja, ale coś co sprawia że żyje mu się lepiej. A gówniane auto z salonu jeździ tak samo zle każde inne gowniane auto.
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik
mirko_anonim
Opublikowane
nieustraszony-szermierz-83 pisze:
Ale tak serio to po co ci to auto z salonu?W ogóle kupiłeś coś co faktycznie daje prestiż, radość z jazdy, wyglada, wyróżnia Cię jakos albo po prostu jest szybkie, ma mocny silnik?Czy kupiłeś po prostu stockowe masowe auto bez żadnej szczególnej wartości za wygórowana cene?Bo jak to drugie to jest taki namacalny obraz choroby umysłowej i ludzie właśnie tak będą cię postrzegać
Moderator mkarweta
Anonimowy użytkownik

Komentarze z Wykopu

Sprawdzamy liczbę komentarzy...

Akcje

Otwórz wpis na wykop.pl
Klucz publiczny:

zuh9lr8p0qixbm4d9fto5bui

Dodane: 12 lipca 2026 - 23:25:26
Opublikowane

Autor był widziany2 miesiące temu
Zobacz wszystkie wpisy