Myślę, że za mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego, jak zepsuta jest branża psychologiczno-psychoterapeutyczna. Poniżej parę przykładów patologii w #psychologia #psychoterapia od kuchni: 1. Kiedyś psychologię można było studiować jedynie stacjonarnie, jednolicie 5 lat. Dziś wyższe szkoły byle czego otwierają ten kierunek online, często w 3 lata oferując dyplom każdemu z ledwo zdaną maturą. Bez akredytacji, bez tradycji akademickich, bez zaplecza naukowo-dydaktycznego. Napisać na grupach pracowych dla psychologów, że są lepsze czy gorsze szkoły (i warto wybierać te lepsze), to jak popełnić zbrodnię. Wszystko jest relatywizowane. Opatrzone hasłem „jesteś psychologiem a szufladkujesz?”. Według niektórych Anet wystarczy się przyłożyć, żeby odpowiednio wykonywać zawód. Poziom bazowego wykształcenia nie ma dla nich znaczenia. 2. Od lat psychologia bije rekordy popularności. Coraz częściej na ten kierunek wybierają się osoby np. po 40 r.ż. Pacjentom/klientom daje to iluzję, że to ludzie doświadczeni w zawodzie. 3. Kto otwiera prywatne gabinety? Np. osoby, które skończyły studia kierunkowe 15 lat temu i mają równe zero praktyki za sobą. Nie pracowali w żadnym klinicznym zespole, pod żadnym nadzorem. Po prostu otwierają działalność i przyjmują ludzi z zaburzeniami psychicznymi. Bo mogą. 4. Do szkół psychoterapeutycznych trafiają zarówno osoby, które od lat pracują klinicznie jak i przedstawicie innych zawodów np. nauczyciele. Tak, bo pedagodzy jeszcze do niedawna mogli taką szkołę zacząć. To, że ciągle wychodzą u nich braki to nic. Grunt, że płacą. 5. Psychoterapia oficjalnie jest uznana za metodę leczenia. W części szkół psychoterapeutycznych zniesiona została konieczność odbycia psychoterapii własnej u certyfikowanego terapeuty. Wasz terapeuta sam może mieć nieleczone zaburzenia (np. zaburzenia osobowości) i co? I nic.6. Ciekawe, że niektóre osoby (w tym młode) wypisują na znanym lekarzu, iż znają się na terapii indywidualnej oraz grupowej, diagnostyce, opiniodawstwie, terapii dorosłych, młodzieży, dzieci, rodzin, par, seksuologii, neuroróżnorodności, psychogeriatrii, psychoonkologii, terapii uzależnień, traum i innych. Ile w tym realnych kompetencji? Oficjalnie gdzieś skrytykuj ten syf, to od razu wychodzi, jak liczna jest rzesza obrońców aktualnego stanu.Nadzieja na jakikolwiek porządek w ustawach. Etyka zawodowa to twór, którym przejmują się tylko niektórzy. Dlatego wybierajcie mądrze, bo sesje u co poniektórych znachorów mogą zaszkodzić - ale o tym terapeuci nie lubią mówić.Piszę ten post, żebyście porządnie weryfikowali, do kogo udajecie się na konsultacje. Niektórzy spece w swoich opisach zręcznie ukrywają niektóre dane np. nazwę szkoły wyższej. Macie prawo do pytania o doświadczenie zawodowe, weryfikowania dyplomu uczelni, do zapytania o superwizje, akredytację szkoły terapeutycznej, certyfikat. #pracbaza

