Czy jak pójdę na terapię i powiem, że chcę sobie strzelić w łeb, bo jestem odrażającą raszplą brzydką do porzygu i nie mogę tego znieść, że nie jestem chociaż przeciętnie atrakcyjna jak inne kobiety (zjebana też jestem oczywiście), to mi terapeuta będzie próbował na siłę wmówić, że przesadzam i tak nie jest czy będzie próbował pomóc mi zaakceptować to, czego w życiu chyba nie uda mi się zaakceptować? #przegryw #damskiprzegryw #rozowepaski #pytanie

