Powiedźcie mi czy mi odbija czy nie. Jestem z dziewczyną od 6 lat, dwa lata temu przyjęła zaręczyny i co podnoszę temat ślubu to słyszę, że najpierw mieszkanie musimy wziąć wspólnie na kredyt, a później się ślub szybko ogarnie bo przecież co to za problem załatwić ślub cywilny i małą salkę. Nie wiem dlaczego, ale wyczuwam już jakiś podstęp. Przecież możemy wziąć ślub i jako małżeństwo odkładać na wkład własny. Po co to dłużej przeciągać? Przecież zakup mieszkania po ślubie jest łatwiejszy? Nie ma później problemu z podziałem majątku i dziedziczeniem. #zwiazki #związek #slub #kredyt