Szczerze - czuję, że dochodzę do ściany w moim staraniach dot. #nieruchomosci.#programista, #krakow, trójka dzieci i żona. Z małego miasteczka. Bez spadków, wujków w Ameryce. Po prostu na wszystko muszę zarobić i odłożyć. Uczyłem się grzecznie, żeby się wyrwać z biedy i jakoś poszło. Z kredytem studenckim, niedojadając czasem. Ale nie żałuję.Wynajmujemy mieszkanie z naprawdę minimalnym metrażem i pomalutku oszczędzamy. 5 lat temu chciałem coś kupić, ale brakło odwagi. Wtedy to było zakredytowanie się pod korek (teraz to śmieszne pieniądze). Potem poszło BK2% na który się nie załapaliśmy.…