#zwiazki #zaleCzuję, że jestem w dupie. Mam męża 31l, dziecko 5l. Było różnie między nami w związku. Po porodzie przez długi czas odmawiałam mu seksu. Najpierw z obawy przed bólem, później bo myślałam o tym jak to sam się zabawia przez to, że nic nie robimy. Uprawialiśmy seks, ale bardzo rzadko. Wiem, błędne koło. Święta nie jestem to wiem. Obecnie sytuacja wygląda tak, że mówi, że jest szczęśliwy ze mną ale jakoś tego nie widać. Chce żeby skończyl z tym samozaspokajaniem się ale on tego nie rozumie. Nie potrafię do niego dotrzec. Od kilku miesięcy seks był dosyć często np. co drugi dzień mimo to i tak nadal to robi. Tlumaczylam mu, że boli mnie to co robi, że możemy robić różne rzeczy, które mu się podobają ale jak łbem o ścianę. Nie wiem czy mu już nie zalezy. Tak wiem będzie, że księżniczka się nagle obudziła.

