Mam 25 lat, Norwood 5, i chciałbym podzielić się z wami swoimi przemyśleniami na temat tej całej “magii” finasterydu, który jest tak promowany w necie przez tych wszystkich desperatów, którzy nie potrafią zaakceptować swojego naturalnego wyglądu. Tak, jestem łysy, ale przynajmniej mam swoje zdrowie i godność, a nie faszeruję się chemicznym syfem, który niszczy organizm od środka. W komie rozpisze badania jakie udało mi się znaleź o tym ‚magicznym środku’Zacznijmy od podstaw. Wiecie, że finasteryd to w zasadzie lek na prostatę dla starców? Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby młodzi faceci to…