Odziedziczyłem po rodzicach sporą liczbę antyków i starocie, która za ich życia była ich oczkiem w głowie. Mnie niestety to nie kręciło nigdy także zostałem z takim "problemem". I nie wiem co z tym zrobić. Zajmuje to całe mieszkanie i dwa garaże. Są to przeróżne rzeczy, od mebli, zegarów, szkła, porcelany, figurek, książek, po rzeczy drobniejsze jak biżuteria, filatelistyka, numizmatyka, pocztówki, karty telefoniczne, zegary oraz rzeczy typowo techniczne jak stare narzędzia, jakieś maszyny, żelazka, oświetlenie, brzytwy do golenia, zegarki. Chyba każda dziedzina po trochu, od instrumentów…