Cześć.Odkąd pamiętam byłem odludkiem. Nie miałem (i dalej nie mam) kolegów czy koleżanek. Tak właściwie to nie wiem z czego to wynika. Jedyny okres kiedy miałem jako takie kontakty z znajomymi to przedszkole. Potem już samotność. Nie umiałem się "wbić" w towarzystwo, więc żeby nie być obiektem drwin i pośmiewiskiem stałem z boku i starałem się nie wychylać. Nawet konta na Facebooku czy Instagramie nie mam (kiedyś miałem, ale usunąłem bo okazało się, że od roku nie logowałem się). Być może (nie mam oficjalnego potwierdzenia) mam jakiegoś Aspregera.I teraz tak, mam 22 lata, studiuję…