Mirko Anonim

#rodzice

Strona 2
Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
cllje8w9y018l0m6a9ufi3r0w
Cześć.Odkąd pamiętam byłem odludkiem. Nie miałem (i dalej nie mam) kolegów czy koleżanek. Tak właściwie to nie wiem z czego to wynika. Jedyny okres kiedy miałem jako takie kontakty z znajomymi to przedszkole. Potem już samotność. Nie umiałem się "wbić" w towarzystwo, więc żeby nie być obiektem drwin i pośmiewiskiem stałem z boku i starałem się nie wychylać. Nawet konta na Facebooku czy Instagramie nie mam (kiedyś miałem, ale usunąłem bo okazało się, że od roku nie logowałem się). Być może (nie mam oficjalnego potwierdzenia) mam jakiegoś Aspregera.I teraz tak, mam 22 lata, studiuję…
clkzqxkys0cao37ediopw2175
Zostalem wychowany przez matke zeby nie ufac kobietom, nie miec z nimi dzieci, nie brac slubu. Ciekawe podejscie co? Niestety tez wpoila mi zeby nie zadawac sie z dziewczynami o nizszym statusie spolecznym ode mnie. Kiedy spotykam sie z lekarka to jest zachwycona ale kiedy z dziewczyna pracujaca na produkcji, nie daj boze z Ukrainka to koniec swiata. Oczywiscie nie obchodzi mnie jej zdanie ale zostalem w ten sposob wychowany i czuje wstyd spotykajac sie z kims takim, a podbudowuje swoja samoocene dziewczynami z "wyzszej polki". Ostatnio dlugo juz seksu nie uprawiam, choc mam powodzenie ale…

Dołączona ankieta

Pytanie

Czy to chore?

Odpowiedzi

Tak
Nie
clkxsgzku0bai37ed0b8rljj1
Lvl 22, pracujący student, mieszkam z rodzicami. Nigdy nie miałem z nimi (z rodzicami) dobrego kontaktu. Jednak ostatnio moja mama dowiedziała się, że wydałem 4000 zł na telefon. Zaczęła krzyczeć, że jestem nieodpowiedzialny i marnuję pieniądze i w ogóle to miałem kupić samochód, żeby z nią jeździć do lekarza/zakupy jakby mój ojciec nie mógł jej zawieźć, a nie telefon. I od razu zaznaczę, kupiłem ten telefon za swoje pieniądze, oszczędzałem sobie i kupiłem.Inna sytuacja. Mamusia powiedziała, że powinienem myśleć o przyszłości i poszukać sobie dziewczyny. Odpowiedziałem, że nie szukam bo…
clkwc0tf50arw37ed024sv791
Mam 28 lat i moi rodzice nigdy nie pomagali mi finansowo, mój ojciec nawet nigdy nie kupił mi prezentu na urodziny czy na święta, mimo,że dostawał ode mnie. Gdy się wyprowadziłam z domu do innego miasta, nawet nie dali mi jakieś małej kwoty na pierwszy czynsz czy cokolwiek i nigdy nie byłam na wakacjach, dopóki mnie nie było na to stać z własnej wypłaty. Mam starszego brata, któremu mama dawała pieniądze nawet w czasach gdy on zarabiał 2 razy więcej od niej, a ona robiła 2 etat. Ja w tamtych czasach zarabiałam 2 tysiące, gdzie prawie połowę wydawałam na czynsz. Ostatnio się dowiedziałam, że…
clkfsvm5t03ay37edut8m7yu7
Niesamowicie wkurwia mnie mój ojciec. Mam 23 lata i dalej mieszkam z rodzicami, ale generalnie staram się robić wszystko co powinien robić sensowny młody dorosły, skończyłem jedne studia, zaczynam drugie zaocznie, pracuję w zawodzie, w każdej wolnej chwili jak się nie uczę to szukam czegoś co w dłuższej perspektywie mnie jakoś rozwinie, przykładowo robię mody do gier. W międzyczasie nie przepierdalam kasy, zbieram i staram się żyć oszczędnie, wyjście ze znajomymi max raz w miesiącu, nie kupuję gówna, nie przejadam oszczędności. Teraz z różową planujemy wyprowadzkę, żeby rodzicom na głowie…
clk3mv0zz04gq37birhgst2hv
Miałem wczoraj nieprzyjemną rozmowę z matką. Sprawa dotyczyła mojej samotności. Mimo, że mam ledwie 22 lata, studiuję (zaocznie), pracuję i niestety mieszkam z rodzicami. Jeśli chodzi o sprawy towarzysko-społeczne jestem na dnie. W moim życiu nigdy nie było nikogo bliskiego. I tutaj nie chodzi mi o brak dziewczyny (nie zasługuje na nią i tak) tylko o brak chociaż jednej osoby, z którą mógłbym porozmawiać raz na jakiś czas. Z rodziną też nie mam kontaktu (z wyjątkiem oczywiście rodziców). Moi rodzice też nie są zbyt rozmowni przez co rodzina nie utrzymuje z nami kontaktu od wielu lat. Nawet…
cljoms9x100fw37iwsln4zcqf
nie ogarniam moich starych. dom wymaga remontu, samochody nienaprawione, długi niepospłacane, a ci sobie na trzy zagraniczne wycieczki lecą w te wakacje. i jednoczesnie mnie robią wyrzuty ze za malo oszczedzam!#rodzice
cliyuzv46025c37rsob91koh6
Ledwo 23 lata, studia w trakcie i nie będę ukrywał, jestem typowym piwniczakiem, zero znajomych, zero kontaktów z rodziną tylko praca a po pracy komputer do wieczora. Potem sen i rano do pracy, a w weekendy na uczelnie. Podoba mi się ten sposób życia. Nie mam potrzeby posiadania kolegów czy koleżanek, wystarczy mi komputer. Wakacje? Ostatni raz byłem z rodzicami 8 lat temu i niezbyt dobrze to wspominam. Tak było nie tylko w wakacje, ale i w ciągu roku. Ciągłe krzyki, awantury, porównywanie do dzieci znajomych („a bo Adaś do Nowaków to dostał się do najlepszego liceum a ty nie”). Komputer był…
clig1tsan02zo37hgqrcgamj0
Mam ponad 20 lat, za niedługo wyprowadzam się z domu ale niestety jeszcze jestem w domu rodzinnym. Matka raczej stroni od lekarzy, psychologów itd, preferuje "naturalne" formy leczenia. Ale była u jakiejś doktor w #krakow do której ponoć przyjeżdża jakiś dalejlama. No i matka mnie tam wysłała i dzisiaj tam byłem, bo on tam podobno pomaga z problemami itd.Dla mnie to skok na kasę, bo to kilka stów za taki "rytułał". Ale myślę sobie, że skoro mamie tak zależy to żeby nie było, spróbuję i tam pojadę, chociaż nie wierzę za bardzo w takie rzeczy.Pojechałem, trwało to z 15 minut, gość powiedział…
clietdoq202po37hgytmmo1b7
Mirki, Mirabelki, córka jako jedyna, albo jedna z bardzo niewielu, nie została zaproszona na urodziny klasowego wygrywa ( też dziewczynka ). Dzieciaki mają lat 10. Na pewno nie jest tak, że córka wygrywowi dokucza, jest spokojna i wycofana.Inne dzieciaki dostawały przy mojej córce zaproszenia. Sytuacja powtórzyła się, myśleliśmy że w zeszłym roku to był przypadek, bo córka przyszła pierwszy dzień po chorobie.Robić dym na grupie klasowej? Bo wg mnie, to postępowanie bez serca. Co Wy na to?#szkola #rodzice #dzieci #gorzkierzale
clid77psc02by37hg5m32u8nw
Kurcze trochę mi wstyd, że moja matka wciąż traktuje mnie jak dziecko.W tym roku kończę 30 lat, rodzi mi się moje własne dziecko a dzisiaj mamy dzień dziecka i moja mama mnie zaskoczyła. Ja rozumiem życzenia ale nagle, niespodziewanie moja matka pojawia się pod moim biurem ze słodyczami dla mnie. Oczywiście wszystko przed ludźmi z biura obrócone w żart ale no kurde trochę się wstydzę, że matka traktuje mnie jak dzieciaka. I mówię mamie, że dziękuję ale nie trzeba było, że ja mam już 30 lat i ona jest już bardziej babcią a nie mamą. Na to jej odpowiedź: Będziesz miał 60 lat i dalej…
clhlulf5j03og37176raz7c0e
Nigdy nie miałem najlepszych relacji z rodziną, m.in. z matką. Od wielu lat marzy mi się już wyprowadzka i życie na tzw własny rachunek, niestety jestem na końcu pisania matury, muszę jeszcze chwilę poczekać, nim będę mógł się wynieść.Jeśli chodzi i pracę ogólną (niekoniecznie zarobkową), nie uważam się za osobę leniwą, natomiast lubię być doceniany, czyli chociaż usłyszeć zwykłe "dziękuję".Nie wiem jak wy, ja uważam, że dziękowanie za rzeczy, które teoretycznie są obowiązkami, jest całkowicie normalne i wręcz konieczne – bez względu na to czy mówimy o relacji w związku czy wśród…
clhd3d22501sk3717qdrld7eq
Jest dla mnie niewiele kwestii zerojedynkowych, bo jednak świat ma różne odcienie i sam sobie z tego zdaję sprawę. Niemniej jest kilka takich kwestii, które dla mnie są jasne. Jedną z nich jest rodzicielstwo.Przede wszystkim, zawsze mnie bawiły te wszystkie obrazki na zasadzie "w dzieciństwie narzekasz na rodziców a później rozumiesz, że mają rację". Gówno prawda, nie zawsze tak jest. Nigdy nie rozumiałem takiego uświęcania rodziców, na zasadzie "matka jest jaka jest, ale to matka, musisz ją kochać i szanować, bo masz tylko jedną". No i co z tego?Uważam, że żeby być rodzicem trzeba baaardzo…
clh5zje5a00g03717cb0x9d5i
Pytanie do rodziców. Jak odpowiadacie na pytania dziecka w stylu "co jest po śmierci?", "kto stworzył świat?", "co było na początku?" albo stwierdzenia, że życie jest bez sensu skoro po śmierci nie ma nic?Syn ma zaledwie 10 lat, a już zaczyna zadawać takie egzystencjonalne pytania. #dzieci #pytanie #rodzice
clg1zy0fl005a37nvjq7k7vwc
Dwie starsze osoby w moim otoczeniu prowadzą dyskusję i skłoniło mnie do refleksji. Generalnie kontekst jest taki, że jedna z babć przepisała dawno mieszkanie swojemu synowi, który (mając już ok. 50 lat) od dawna mieszka tam z rodziną i prowadzi normalne życie. A sama babcia mieszka sama gdzieś indziej. Na starość zaczyna mieć lęki, że straci swoje dotychczasowe lokum (bo defacto nie jest jej ) i że może jednak fajnie wrócić do starego mieszkania do syna (w kontekście opieki na starość, co prawda teraz nie potrzebuje stricte zdrowotnej, ale jest bardzo samotna i nie ma nikogo, a podświadomie…