Lvl 22, pracujący student, mieszkam z rodzicami. Nigdy nie miałem z nimi (z rodzicami) dobrego kontaktu. Jednak ostatnio moja mama dowiedziała się, że wydałem 4000 zł na telefon. Zaczęła krzyczeć, że jestem nieodpowiedzialny i marnuję pieniądze i w ogóle to miałem kupić samochód, żeby z nią jeździć do lekarza/zakupy jakby mój ojciec nie mógł jej zawieźć, a nie telefon. I od razu zaznaczę, kupiłem ten telefon za swoje pieniądze, oszczędzałem sobie i kupiłem.Inna sytuacja. Mamusia powiedziała, że powinienem myśleć o przyszłości i poszukać sobie dziewczyny. Odpowiedziałem, że nie szukam bo nie czuję się dobrym kandydatem na partnera i wolę być sam. Jak zareagowała mama? Tak, awanturą. Kolejna sytuacja. W pracy musiałem wziąć urlop zaległy, więc wziąłem i przesiedziałem w domu. Nie mam potrzeby jeżdżenia po świecie czy zwiedzania, urlop trzeba było wykorzystać to wykorzystałem tak a nie inaczej. Mama zrobiła awanturę bo "marnujesz najlepsze lata na siedzenie w domu". Dalej. W rodzinie był pogrzeb. Szczerze to nie wiem nawet kogo bo z resztą rodziny też nie mam kontaktu. Nie chciałem iść, bo w mojej ocenie to starta czasu, wolałem siedzieć w domu. I znowu awantura ze strony mojej mamy, bo" jak to nie iść na pogrzeb w rodzinie. Co sobie o tobie pomyślą?".Już mam tego dosyć. Czasami po pracy wolę posiedzieć w parku przez 3 godziny zamiast wracać do domu jak wiem, że tylko przekroczę próg i już będą awantury. Nie wiem tylko co zrobić. Myślałem o wyprowadzce, ale mnie nie stać. Zarabiam za mało, żeby się utrzymać (a jeszcze opłaty za studia, jedzenie itd). Są jeszcze jakieś inne pomysły? Znajomych nie mam, więc wspólny wynajem też odpada.#rodzice #problem #pytanie

