Mirko Anonim

#bushcraft

Przeglądaj anonimowe wpisy lub otwórz ten tag na stronie wykop.pl
Szukam hamaka do wypraw do lasu. Chcę spróbować na start krótkich wypraw pod miasto, z jednym noclegiem w lesie. Warunki to:- dwuosobowy,- moskitiera- dla osoby o wzroście 186 cm. W sieci trafiam na sprzeczne zalecenia - jedni przy takim wzroście rekomendują ~270 cm, inni ponad 300 cm i trochę się w tym pogubiłem.#survival #bushcraft #biwakowanie #turystyka
xtr8rwn7z6qbpfkqi8p13tom
#nieruchomości #las #camping #bushcraft #gniazdownicy Ostatnio jechałem se lasem po drodze pożarowej, taka ubita z mączki bazaltowej, równa, gładka i bez zdzir, długość kilkanaście kilometrów i od tej drogi prowadziły zjazdy do leśnych dróżek i tak mnie olśniło że jakby tam wjechał np. dużym kamperem to mógłby w spokoju se mieszać na dziko cało rok tak jak to robią w stanach i stworzył by taką wioskę leśną i gdyby zebrać dużą grupę ludzi to nie było by to do ruszenia, policja żuli nie może ruszyć a co dopiero normalnych ludzi koczujących przy leśnej ścieżce, taki las i tak nam się należy…
cly2vhlx300fwydkl95aaaz2v
Dorosły chłop 30+ czuje straszny niepokój na #rower jadąc w nocy przez lasy i łąki gdzie nie ma ludzi. Macie jakieś rady na to? Jeśli jadę z kimś to nie ma problemu a jeśli sam to mam pełną zbroję.Nie lubie ciemności i mam ten sam syndrom co ten żołnierz z filmu "nie wejde panie kapralu"Podświadomie boje się rzeczy typu, psy, wilki, niedźwiedzie, pijane małolaty, seryjny morderca, zombie, klimaty blair witch project itd itp, wyobraźnia jest nieograniczona. Wiem że to nie jest racjonalne. Jak oswoić się z taką jazdą? Dużo ludzi zbiera kwadraty, jeździ ultra maratony #gravel lub #szosa w…
clwwiqhy6018m77rodhxd90yk
XD od wczoraj nie schodzi mi z twarzy. Słowem wstępu: nie jestem jakimś wielkim survivalowcem-bushcrafterem, ale coś-tam w lesie umiem zdziałać, ogarniam mapę i kompas, a telefonu w terenie używam dla wygody - zamiast robić wcięcie wstecz, wyjmuję telefon i w 3 sekundy wiem dokładnie gdzie jestem i ile zostało mi do celu. Ale wczoraj w górach spotkałem ojca z trójką dzieci (najstarsze na oko 11 lat, najmłodsze może 6-7), obwieszeni sprzętem jak stereotypowi harcerze. Jakoś przez cały dzień się mijaliśmy na szlaku i ojciec za każdym razem te biedne dzieciaki o coś opierniczał. A to źle idą,…